Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla każdego. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla każdego. Pokaż wszystkie posty

W to się gra - I kwartał 2022


Trzy pierwsze miesiące roku zawsze sprzyjają planszówkom. Zimowe wieczory, szaruga wczesnego przedwiośnia... Recenzentki Grajmy! nie zmarnowały tego czasu! W ich imieniu zapraszamy do przejrzenia zestawienia gier przetestowanych i opisanych w pierwszym kwartale 2022 roku.

Zobaczcie, w co warto grać tej wiosny :)

Tym razem proponujemy bogaty wybór gier planszowych głównie dla rodziców i dzieci w wieku szkolnym. Młodsze dzieci zainteresują być może "Podwieczorek", "Planszówkowi kurierzy" lub "Opowiadanki". Miłośnicy łamigłówek powinni zwrócić uwagę na "Zip Ciy" i "Club 2%", szachiści na "Roszadę...", wielbiciele przygodówek na "Kroniki zamku Avel", młodzi matematycy - grę "Archimedes", zwolennicy podejścia kreatywnego na propozycję stworzenia własnego "Bingo" w programie graficznym...
Zaraz okaże się, że wymienimy tu całą listę! Bo i każdą z wymienionych pozycji warto "kliknąć" :) 
Nie jest ich przesadnie wiele, więc warto poświęcić chwilę i poszukać czegoś dla siebie.

Przy okazji, prosimy, zostawcie ślad po sobie na odwiedzonych blogach - autorkom na pewno będzie miło poznać Wasze zdanie

W to się gra I 2022:

Nova Luna

 Roszada wśród zwierząt  

Cool catch / Go Go Eskimo

Dziesiątki z krówkami (DIY)

4 serca w rzędzie

Get packing

Opowiadanki

Bingo (DIY w Canvie)

7 cudów świata Architekci

Kroniki Zamku Avel

Logiczne drzewa (do wydruku)

Sprytni ogrodnicy

Exit puzzle

Point Salad

Postaw na klocka

Kto da mniej 

 

Do tej supermieszanki dokładamy jeszcze oryginalną, logiczno-imprezową, semikooperacyjną grę

Recto Verso - w trzech odsłonach - 1, 2, 3

 

i dwa posumowania szóstego roku Grajmy! "graczek-wyjadaczek"

na blogu Bajdocja oraz mamajanka i Oni


i gramy dalej...

A Wy?

popatrz, popatrz: 7 cudów świata Architekci

 
"Architekci 7 cudów świata to dynamiczna gra rodzinna, doskonała na początek przygody z planszówkami!"
 
Brzmi jak slogan reklamowy? To faktycznie hasło ze strony wydawcy, które ma z pewnością za zadanie zachęcić potencjalnych klientów. Nie da mu się jednak odmówić racji.
Popatrzcie, poczytajcie...
 

Pudełeczka z posortowanymi elementami, które otrzymujemy w zestawie niezawodnie przyciągają zainteresowane spojrzenia. 
 
 "Gdy otworzysz swoje pudełko z grą, Twoim oczom ukaże się wyjątkowo przemyślany system pojemników. Dzięki niemu komponenty są bezpieczne, a przygotowanie do gry zajmuje tylko kilka chwil."
 
Nieskomplikowana instrukcja i błyskawiczne przygotowanie rozgrywki pozwalają natomiast wciągnąć nawet najbardziej 'wstępoodpornych'. Nikt nie zdąży się znudzić i "wyłączyć" :)


Gra przeznaczona jest dla minimum 2, a maksymalnie aż 7 osób. To duży atut w przypadku grania z rodziną, na spotkaniach ze znajomymi, czy w klubie, gdzie zdarza się różnie liczne grono zainteresowanych.  
Każdy zaczyna z innym zestawem startowym.
Kolos z Rodos, posąg Zeusa, świątynia w Efezie, mauzoleum w Halikarnasie, aleksandryjska latarnia morska, ogrody Babilonu, Wielka Piramida w Gizie - 7 cudów świata starożytnego czeka na rekonstrukcję!

"Podczas zabawy każdy z graczy buduje swój własny cud. Buduje dosłownie, bo kawałek po kawałku możemy obserwować, jak nabiera indywidualnego kształtu!" 

Na plus zaliczyć należy także fakt, że szanse na zwycięstwo są porównywalne, a różne drogi do niego - choć w niektórych przypadkach mocno sugerowane otrzymywanymi handicapami - otwarte.
 
"Podczas rozgrywki staramy się wznieść własną budowlę, jak najlepiej wykorzystując efekty dostępnych kart. To od nas zależy, jaki kierunek rozwoju wybierzemy."
 

Proste zasady i brak jakichkolwiek opisów na kartach czynią grę językowo niezależną i dostępną nawet dla graczy poniżej sugerowanego wieku 8 lat.

"W swojej turze wybierasz 1 z 3 kart, na których znajdziesz różne postacie pomocne w zdobywaniu surowców do budowy cudów, dokonywaniu odkryć naukowych oraz toczeniu bitew z sąsiadami."
 
Trzeba tylko znaleźć kogoś, kto na bieżąco będzie przypominać sposoby działania żetonów.
 
 "Gra kończy się, gdy któryś z uczestników skończy budować swój cud. Zwycięża osoba z największą liczbą punktów."
 
Ot, cała filozofia!
Pozostaje potwierdzić, iż "pudełkowe" 25 min. rzeczywiście wystarcza na pełną rozgrywkę. 
I, tak, zaraz po zakończeniu partii ma się ochotę spróbować ponownie, z innym cudem...
 
"Poszczególne rozgrywki są krótkie i pozbawione przestojów; od razu chcemy zagrać kolejny raz."

No i jest tu też coś dla miłośników kotów ;)
 
  
Pudełko trudno nazwać zgrabnym, ale z pewnością warto znaleźć dla niego miejsce na półce z grami rodzinnymi.


--
W tekście wykorzystano materiały prasowe wydawcy (ozn. cudzysłowem)
Gra "Architekci 7 cudów świata" dołączyła do zasobów Stowarzyszenia Grajmy! dzięki akcji #paczkidlaKlubów. Była, jest i będzie udostępniana szerszemu gronu zainteresowanych.
 
 
Dziękujemy rebel.pl 
aut.mamajanka

Grajmy! w Krainie Planszówek Egmont


W ramach projektu Grajmy! przedstawiliśmy już bliżej planszówkowo-familijny dorobek kilku ciekawych wydawnictw. Pora na kolejne, znane z pewnością niektórym z przebogatej bazy świetnych gier rodzinnych.

Dziś do bliższego poznania swoich tytułów zachęca Was wydawnictwo Egmont



które w dodatku do końca roku 2019 kusi cielawą propozycją rabatową...


(więcej o oferowanych zniżkach na końcu wpisu)


Projekt Grajmy! w ciągu ostatnich lat objął już patronatem kilka gier tego wydawcy. Jeśli ten fakt umknął czyjejś uwadze - przypominamy! Powagą swojego autorytetu :) bardzo polecaliśmy i polecamy między innymi gry:

Ubongo


oraz kilka tytułów z serii

RODZINKA WYGRYWA


Nasze logo znajdziecie także na jednym z wydań gier "Duuuszki", "Polowanie na robale", czy "Na ratunek".

Chętnie grywamy jednak w wiele więcej tytułów, o czym świadczą zarówno wpisy recenzentek Grajmy!, jak relacje ze spotkań Klubu Gier Planszowych Grajmy! Potwierdzające to zdjęcia ze spotkań znajdziecie na naszym profilu Fb.

Przypomnijmy kilka najpopularniejszych:
(numery w nawiasach są połączone linkami ze stronami z pełnymi opiniami na temat gier, autorstwa uczestniczek projektu Grajmy! - można śmiało klikać!)


W mieszanym wiekowo towarzystwie bardzo dobrze sprawdza się gra ćwicząca pamięć "Polska Luxtorpeda" (1, 2). Również z podtytułem "Odjazd" (patrz zdjęcie powyżej , 1) - stanowiącej samodzielny tytuł, który może też służyć jako dodatek do wersji podstawowej.
Dla dwojga mamy nowoczesną wersję gry typu 'kółko i krzyżyk', czyli Trexo (1, 2, 3).



Prócz wspomnianego już wyżej "Ubongo", które bez trudu łączy pokolenia, stawiając łamigłówkowe wyzwanie zarówno dzieciom, jak ich rodzicom i dziadkom, starsi gracze bardzo doceniają także bardziej interakcyjne zabawy, jak "Wtedy, kiedy..." (1, 2, 3) i "Dopasowani" (1).


:Duuuszki" (1, 2, 3) i "Pędzące żółwie" (1, 2, 3, 4, 5) to swego rodzaju "klasyka gatunku" - must know wśród gier rodzinnych! Od lat cieszą się zasłużoną, niezmienną popularnością.


Dzieci w wieku wczesnoszkolnym bardzo polubiły "Polowanie na robale" (1, 2), ale chętnie grywają także z młodszymi w "Nogi stonogi" (1, 2), także w wersji SUPER (1, 2, 3)


Z okazji ogłoszonej przez wydawnictwo akcji promocyjnej, kilka współtwórczyń projektu Grajmy! opublikowało swoje wpisy na temat wybranych, szczególnie ulubionych czy polecanych tytułów.
Zachęcamy do zajrzenia na blogi:

Karolowa mama >>KLIK<<

mamajanka i Oni >>KLIK<<

Magiczny kociołek >>KLIK<<

A jeśli również docenicie którąś z gier, do skorzystania z jednego z kodów rabatowych, podawanych w wyżej wymienionych postach. KOD RABATOWY obniży wyjściową cenę wszystkich planszówek, dostępnych pod adresem: https://egmont.pl/gry-planszowe o 40%

Dacie znać, które gry Egmontu najbardziej lubicie Wy i Wasze dzieci?
Warto powiększyć kolekcję? 



Te trzy się u nas nie kurzą... czyli gry, po które najczęściej sięgamy


Wybór tytułów na rynku gier planszowych coraz większy. Tym samym, ku naszej dumie i radości, stale przybywa blogerskich recenzji z logo Grajmy! W niemal każdej z tych (wierzymy, że maksymalnie obiektywnych!) opinii, znajdziemy akapit podkreślający zalety danej planszówki... W końcu prawie każda jakieś ma ;) Tylko jak w takim razie wybrać tę dla nas najlepszą?

Dziś postanowiliśmy szczególnie skupić się na jednej ważnej cesze - "tym czymś", co sprawia, że niektóre pudełka na naszych półkach wydają się być nieco bardziej przetarte na rogach i nigdy nie pokrywają się kurzem.
To często nie tylko kwestia doskonałej regrywalności, ale też sentymentów, "efektu nowości", wieku i indywidualnych potrzeb graczy oraz oczywiście prywatnych gustów, nie da się jednak ukryć, że niektóre gry wykładamy na stół częściej niż inne.

Ponieważ w każdym domu i towarzystwie są to oczywiście inne tytuły, poniżej znajdziecie zupełnie różne, całkowicie subiektywne TOP 3 kilku osób/rodzin piszących o grach w ramach naszego projektu.
Każdy z recenzentów przedstawia bliżej swój blog TUTAJ - jeśli ich jeszcze nie znacie, warto zerknąć. Może któraś rodzinka szczególnie przypomina Waszą?

Zapraszamy do przejrzenia listy gier, po które najczęściej sięgamy!

Po więcej wystarczy kliknąć - większość tytułów jest podlinkowana do stron z pełnym opisem i opinią.






Ohana blog


Bajdocja
1. Set


Schwytane chwile
3. Pingolo


Zwariowane trio:
3. Pędzące ślimaki Natalki (naszego autorstwa)


On ona i dzieciaki
3. Zwierzaki na tratwie (Myszka przegrywa w nią za każdym razem, ale nie poddaje się i ciągle wyciąga tę grę na stół :) )


made by bibi
2. Ubongo


Swiat Tomskiego
1. Mój pierwszy quiz (najmłodszy) 
2. Jęzorki szybciorki (rodzeństwo ze sobą)
3. Osadnicy. Narodziny imperium (starszyzna)


mamajanka i On
2. Tajniacy
3. Qwirkle


Klub Gier Planszowych Seniora & Grajmy!
1. Ubongo
2. Wiewióry
3. Robaczki


Stowarzyszenie Grajmy! - spotkania z uczniami

3. Hexx


Ciekawe, które zestawienie najbardziej odpowiada waszym gustom?


Więcej tytułów znajdziecie oczywiście na liście wszystkich recenzji uczestników projektu Grajmy! oraz w cyklu "polecam Grajmy!".
Polecamy - grajmy! :)

Plantacja Planszówek Grajmy! 2018

Wiecie, że w Grajmy! gramy już drugi rok?

Współpracujące w ramach projektu blogerki opublikowały w tym czasie na swoich stronach setki opinii i kilkadziesiąt pomysłów typu DIY (znajdziecie je >>TUTAJ<<), a czytelników - czyli Was - zagląda na nasz profil już ponad 1000!

Z okazji zbliżającego się jubileuszu chcemy zachęcić Was do dołączenia do świętowania
i stworzenia wspólnego albumu ze zdjęciami planszówkowych kolekcji.


Plantacja planszówek Grajmy! 2018 to pole do popisu dla wszystkich spędzających od czasu do czasu (albo częściej) przyjemne chwile nad grą planszową.

Chcemy zgromadzić w jednym miejscu jak najwięcej śladów Waszej planszówkowej aktywności w postaci zdjęć ulubionych gier, pojedynczych serii i całych GRAciarni pełnych pudełek - "zabawek" należących zarówno do najmłodszych, jak tych nieco starszych dzieci...
To nie żadna licytacja, kto ma więcej albo "lepsze" - raczej motywacja do przejrzenia swoich zbiorów i zasiania ziarna zainteresowania innych planszowym hobby.
Liczymy, że powstanie piękny planszówkowy rozGRArdiasz, inspirujący do poznawania nowych tytułów, wymiany opinii o grach i poznawania osób o podobnych gustach - może nawet kojarzenia przyszłych współgraczy.

Swoje fotki dodawajcie w komentarzu pod wpisem na fb lub wysyłajcie na adres grajmy.mail@gmail.com - z podpisem, który chcecie zobaczyć w naszej GRAlerii - imieniem, nickiem, nazwą i/lub linkiem do prowadzonego bloga.

Stwórzmy razem ten niepowtarzalny zbiór! Niech pudełkowy łan bez-GRA-nic rośnie po horyzont, zachwyca kolorami i inspiruje różnorodnością. Niech każdemu da szansę ucieszyć oczy widokiem lub uszczknąć coś nowego i przenieść na swój stół :)

Liczymy, że pomożecie nam zebrać obfite plony - kiloGRAMY GIER!
Wyciągnijcie z zakamarków (szaf, piwnic i GRAraży) swoje ulubione pudełka, przetrząśnijcie reG(R)Ały, obfotografujcie PLANSZOpółki i ślijcie zdjęcia do nas. Mamy nadzieję, że będzie z tego niezła zGRYwa i ciekawy, zróżnicowany tematycznie i geoGRAficznie ślad w bioGRAfii naszego projektu.


Do dzieła - Grajmy!



Galerię nadesłanych zdjęć znajdziecie na facebooku >>TU<<





* pogrubione i zapisane wersalikami hasła  stanowią alternatywne pomysły na tytuł akcji, 
autorstwa współautorek Grajmy! - dzięki za wszystkie propozycje! :)

popatrz, popatrz - Mexican Train

Niektóre gry są wykonane tak, że nawet jeśli w zasadzie nie zaskakują innowacyjnością, stopniem skomplikowania czy fabułą, po prostu chce się je mieć.
Dziś przyjrzymy się z bliska jednej takiej...

W cyklu "Popatrz, popatrz" przedstawiamy zwykłe-niezwykłe domino, czyli

ORIGINAL MEXICAN TRAIN

The world's most famous domino game



Wzrok przyciąga już samo "pudełko" - czyli czarna metalowa puszka z zaokrąglonymi rogami, z pokrywką z przezroczystym okienkiem. Po wzięciu do ręki da się odczuć znaczny ciężar.

Wewnątrz znajdziemy typowe domino dwunastkowe i kilka nawiązujących do tytułu dodatków.
Podstawa to 91 kamieni domina, posiadających połówki oznaczone od 0 do 12 kropek. Dla większej przejrzystości, kropki o określonej liczebności zaznaczono odrębnymi kolorami.
Warto zaznaczyć, że kostki są doskonałej jakości - masywne, gładkie, wykonane z tworzywa przypominającego ebonit.


Do gry załączono prostą instrukcję w 16 językach - w tym oczywiście polskim.


Gadżetem, szczególnie zachęcającym do gry najmłodszych, są niewielkie plastikowe lokomotywki w ośmiu kolorach. Dołączono również czarny plastikowy element imitujący "centralną stację kolejową".


Jak głosi podtytuł, "Meksykański pociąg" to najbardziej popularna wersja domino na świecie. W Polsce ta wersja nie jest jednak szerzej znana - a szkoda.
Reguły są zasadniczo podobne do standardowego domina i w dużej mierze oparte na losowym dociąganiu kamieni, zabawę uatrakcyjnia jednak oryginalna forma. Ciekawymi rozwiązaniami są m. in. jednoczesne budowanie kilku szeregów, blokowanie i udostępnianie swoich pociągów, specyficznie rozgrywane dublety.


Gra nadaje się dla całej rodziny - w tym zupełnie niedoświadczonych graczy i dzieci.
Sugerowany wiek: powyżej 7 lat (z drobną pomocą świetnie radzą sobie również dzieci młodsze!), liczba graczy: 2-8 osób, czas trwania rozgrywki - około 30 minut.


Drobne "ale" w ogólnym obrazie gry to brak podkładek na kamienie lub jakichkolwiek zasłonek ułatwiających grę "w zakryte karty". Szata graficzna i wykonanie zestawu stanowi jednak mocny argument zachęcający do sięgnięcia po tę wersję i bliższe poznanie tej święcącej międzynarodowe triumfy, niezobowiązującej rozrywki jaką jest gra w "Mexican train".


Ot, domino dwunastkowe w wersji deluxe.
Dla jednych zapewne przerost formy nad treścią, dla innych wielozmysłowa przyjemność obcowania z wysokiej jakości produktem i morze matematycznych inspiracji.
O tych ostatnich już wkrótce przeczytacie na blogu mamajanka i On :)

A jakie pierwsze wrażenie zrobił na Was "Mexican train"?

patronat Grajmy! - Ubongo


Przedstawiamy Wam dziś grę, którą ma już w swoich zbiorach ponad 2 500 000 osób na całym świecie, a której najnowsze polskie wydanie projekt Grajmy! objął swoim patronatem:

Ubongo!


Mowa o planszówce łączącej zasady układanek typu puzzli, tangramu czy popularnego Tetrisa i familijno-imprezowy charakter rozgrywek, w których niebanalną rolę odgrywa czas. O grze, która wymaga wykazania się wyobraźnią przestrzenną, szybkością myślenia i sprawnością manualną, ale nie należy do trudnych (i dla niektórych nudnych...) gier logicznych bez charakteru.

Zdecydowanie warto poznać ją bliżej!



W pudełku znajdziemy: 48 kafelków (po 12 na gracza), 36 plansz (z 432 różnymi zadaniami), 1 kostkę, 1 klepsydrę, 1 woreczek, 1 tor rund, 58 klejnotów (10 rubinów, 19 szafirów, 10 szmaragdów, 19 bursztynów).
Według wydawcy grać może jednocześnie 1-4 osób (choć jak sprawdziła jedna z naszych "recenzentek", nic prostszego jak samodzielnie wyciąć więcej kartonowych figur i zaprosić do zabawy szersze grono), w wieku powyżej 8 lat (którą to granicę również można spokojnie obniżyć!).
Dzięki dużej liczbie kombinacji plansz i używanych kafelków, mimo zasadniczo powtarzalnego charakteru rozgrywek, są one za każdym razem unikalne.

Na początku rozgrywki każdy z graczy otrzymuje 12 kafelków o różnych kształtach i kolorach, które później będzie musiał ułożyć na wylosowanej planszy. Po lewej stronie planszy widnieje 6 figur, a każdej z nich przypisane są 3 lub 4 klocki, w zależności od tego jaki pozom trudności gry wybierzemy. Rzut kostką decyduje o tym który zestaw będziemy musieli ułożyć w danej rundzie. Gdy wszyscy gracze przygotują odpowiednie kafelki należy odwrócić klepsydrę i zapełnić planszę wybranymi klockami zanim piasek skończy się przesypywać. Gracz, który jako pierwszy ułoży swoją układankę krzyczy "Ubongo!"
On ona i dzieciaki


Mamy więc do czynienia z "wybuchową mieszanką" gwarantującą emocjonującą rozgrywkę. Z jednej strony - wyzwanie logiczne, z drugiej - presję czasu. Choć każdy skupia się na własnej planszy i zadaniu, gra tylko pozornie jest całkowicie pozbawiona interakcji. W rzeczywistości gracze stale śledzą postępy sąsiadów i ogromną satysfakcję sprawia im pochwalenie się sprawnością swojego mózgu (ubongo!) zanim uda się to pozostałym ;) 


Każdy chciałby zdobyć jak najcenniejsze klejnoty...


Podstawowe zasady punktacji, poza docenieniem graczy faktycznie najszybszych, obejmują także fazę losowania "kryształków", co może być dyskusyjne. Jak zauważa jedna z "testerek":

Gra jest po części grą losową i co wg mnie jest minusem może okazać się nie do końca sprawiedliwa. Dlaczego? Może okazać się, że ten, który odgadywał większość zadań jako pierwszy wylosuje mniej cenne klejnoty niż np ten, który był drugi.
(Schwytane chwile)

Czynnik losowy nie koniecznie trzeba jednak traktować jako wadę. Ponieważ w każdej turze najszybszy gracz otrzymuje szafir (3 punkty), drugi bursztyn (1 pkt.), a wszyscy, którym udało się ułożyć swoją łamigłówkę losują dodatkowy kryształek (wart 4, 3, 2 lub 1), najlepszy gracz NIGDY nie będzie miał mniej punktów, niż ten, który nic nie ułoży. Natomiast fakt, że niczyja przewaga nie będzie rosła zbyt szybko sprawia, że nikt nie traci motywacji!
Bardziej ambitni mogą wszak umówić się na (również wspomniany w instrukcji) wariant z innym sposobem punktacji i po prostu przyznawać rubiny (4 pkt), szafiry (3), szmaragdy (2) i bursztyny (1) według kolejności wykonania każdego zadania, usuwając tym samym z zabawy losowość.

Podsumowując:

Wszystkie elementy są genialnie wykonane. Jest to gra naprawdę wysokiej jakości. Taka wersja de-lux. Instrukcja jest krótka, jasna i bardzo konkretna. Zasady są proste, a rozgrywka emocjonująca.
(Karolowa mama)


przede wszystkim - łatwo ją wytłumaczyć i do gry włączyć kilka, a nawet kilkanaście osób, które są jednocześnie równie zaangażowane (nie ma co prawda interakcji, ale też brak nudnego czekania na swoją kolej)
dzięki możliwości stopniowania trudności i "motywującej" punktacji, można w satysfakcjonujący sposób grać z osobami w różnym wieku, wyobraźni przestrzennej i poziomie doświadczenia
"afrykańskie" tło doklejono według mnie trochę na siłę (chociaż może komuś przyda się wiedza, że "ubongo" znaczy ponoć "mózg" w suahili...), ale słoń czy wąż na kostce wprowadzają jakieś urozmaicenie, a plastikowe "szlachetne kamienie" kuszą - co mobilizuje do walki i szybkiego myślenia ;)

mamajanka i On

Jeśli czujecie, że nie wszystko wyjaśniliśmy, chcecie dowiedzieć się o "Ubongo"czegoś jeszcze, albo zobaczyć więcej zdjęć, na pełne, szczegółowe recenzje zapraszamy na blogi uczestniczek projektu Grajmy!:






Uprzedzamy jednak, że choć opinie zostały wydane niezależnie, nieprzypadkowo brzmią podobnie... 
Po prostu "Ubongo" to naprawdę niezła planszówka dla całej rodziny!



Grę poleca

Było sobie życie - gramy i oglądamy

Czy wśród sympatyków akcji Grajmy! - miłośników i popularyzatorów międzypokoleniowej rozrywki i nauki przez zabawę - znajdzie się ktoś, kto nie kojarzy tych postaci?


Mistrza, Strażników, personifikowane krwinki, bakterie i wirusy znamy oczywiście z gier planszowych 
(wśród recenzji z logo Grajmy! znajdziecie m. in.
ale w zbiorowej pamięci funkcjonują przede wszystkim jako przewodnicy po tajemnicach ludzkiego ciała - bohaterowie serii filmów animowanych "Było sobie życie".

Dziś mamy zaszczyt przekazać Wam wiadomość od wydawnictwa Hippocampus


>> Z dumą i radością informujemy, że Mistrz i kultowi bohaterowie „Było sobie życie” mają już 30 lat!

„Było sobie życie” po raz pierwszy trafiło na ekrany telewizorów aż 30 lat temu i od razu serca dzieci oraz ich rodziców. Na wielu twarzach niezmiennie pojawia się szczery uśmiech, przywołujący w pamięci niezapomniany serial z dzieciństwa. Do tej pory już kilka pokoleń wspomina tę, wspaniałą serię kultowych bajek, stworzonych przez Alberta Barillé.

„Było sobie życie” to nie tylko niezwykła przygoda ale i niezapomniane emocje, rozbudzające dziecięcą ciekawość świata - wszak bajki są jednym z najprostszych sposobów na przekazywanie maluchom wiedzy o świecie.

W związku z niesłabnącym zainteresowaniem serialem z dzieciństwa, postanowiliśmy uczcić okrągły Jubileusz 30-lecia, wydaniem filmu „Było sobie życie” w nowej wersji HD. <<


"Było sobie życie" to dla dorosłych powrót do wspomnień, przypomnienie starych, dobrych czasów, kiedy edukacja była ich jedynym obowiązkiem. Dla dzieci - świetne źródło podstawowej wiedzy z zakresu anatomii i fizjologii. Dla każdego - miła dla oka (szczególnie w nowej, odświeżonej wersji) bajka o "świecie wewnętrznym", sposób na rodzinne spędzenie deszczowego popołudnia, inspiracja do dyskusji, zadawania pytań o życie.


Czy, jak twierdzi wydawca: "Dzięki rekonstrukcji serii, której podjęło się studio Microsimage, młode pokolenie ma okazję doświadczyć nowej jakości i utwierdzić się w przekonaniu, że wiedza i nauka to przede wszystkim pasja oraz świetna  zabawa."?
Sprawdźcie!
Swoimi wrażeniami na temat Złotej Kolekcji "Było sobie życie" w wersji HD dzielą się z Wami recenzentki Grajmy!:

Nasza Księgarnia wydaje gry! Fabryka robotów, Domek na drzewie, Bankrut, Gra na emocjach


Z początkiem lutego 2017 roku witamy nowego, mocnego gracza na polskim rynku gier planszowych. Od teraz logo Nasza Księgarnia możecie wypatrywać nie tylko na książkowych okładkach, ale i kartonowych pudełkach!

Zgodnie z hasłem 'dla każdego coś nowego', wydawnictwo debiutuje serią różnorodnych propozycji o średnim stopniu trudności, z szerokim zakresem wieku i możliwej liczby graczy. W zgrabnych, niewielkich opakowaniach kryją się pozycje idealne "na rozgrzewkę" i do gry w rodzinnym gronie.
Poznajcie 4 gry karciane, które zyskały sobie rzesze fanów na świecie, a teraz mają szansę stać się popularne również nad Wisłą.



Fabryka robotów  

6-106 lat / 2-6 graczy / 20 min 

W fabryce praca wre. Na taśmie produkcyjnej pojawiają się różnokolorowe roboty. Zadaniem graczy jest jak najszybsze odnalezienie tego, na którego właśnie przyszło zamówienie. Aby wygrać, musisz być szybszy od pozostałych! Bądź jednak ostrożny, bo w fabryce czasami nie ma zamawianego robota. W takiej sytuacji należy jak najszybciej nacisnąć przycisk STOP i zatrzymać taśmę produkcyjną. Zwycięzcą zostanie najszybszy i najbardziej spostrzegawczy gracz.



Zasady w skrócie: 
  • Odkrywamy kartę zamówienia. Wszyscy gracze równocześnie i jak najszybciej starają się złapać kartę z odpowiednim robotem. Najszybszy gracz zdobywa punkt. 
  • Jeśli w fabryce nie ma zamawianego robota, jak najszybciej należy nacisnąć przycisk STOP! Najwolniejszy gracz traci 1 punkt.

Kolorowe podobizny sympatycznych robotów przyciągają uwagę i zachęcają do rozgrywki najmłodszych. Nie dajmy się jednak zwieść pozorom! Dynamicznie zmieniające się warunki początkowe stanowią wyzwanie także dla dorosłych, często przyzwyczajonych do pracy umysłowej w trybie "rutyna". "Fabryka robotów" daje szansę wykazać się refleksem i sprawdzić swoją zdolność koncentracji uwagi.


Domek na drzewie 

8-108 lat / 2-4 graczy / 30 min 

Masz do dyspozycji ponad 70 atrakcji, które możesz w nim umieścić: hamak, most linowy, kawiarnię, kino i wiele innych zaskakujących pomieszczeń! Stwórz najładniejszy i najlepiej wyposażony domek na drzewie. Budowa będzie trwała 3 rundy, po których wyłoniony zostanie zwycięzca. 



Zasady w skrócie: 
  • Na kartach trzymanych w ręku znajdują się pokoje z atrakcjami, które możesz wybudować. Wybierasz jedną z nich i umieszczasz na swoim drzewie. W ten sposób rozbudowujesz swój domek. 
  • Musisz pilnować, aby drzewo zachowało równowagę! Po wybudowaniu pokoju z jednej strony drzewa następny pokój będziesz musiał zbudować w jego drugiej części. W innym przypadku twoje drzewo przechyliłoby się za bardzo w jedną ze stron.
  • Każdy nowy pokój musi przylegać krawędzią do wcześniej wybudowanego pokoju w takim samym kolorze. Jeśli jeszcze takiego nie masz - panuje dowolność. 
  • Na koniec określamy jak punktowane będą odpowiednie pomieszczenia.

Kto z nas nie marzył kiedyś o własnym domku na drzewie? Świetny temat i piękne, kolorowe grafiki zachęcają do spróbowania swoich sił w roli projektanta. Kwestię przebiegu partii i punktacji pewnie dałoby się sprowadzić do sprytnego draftu i podliczania wartości "zestawów kolorystycznych", ale o ile przyjemniej współzawodniczyć, gdy kuszą zabawne, gwarantujące świetny relaks lokacje. Eh, chciałoby się w takim domku z własnym planetarium, pokojem muzycznym i ciastkarnią zamieszkać :)


Bankrut 

 8-108 lat / 3-6 graczy / 30 min 

W tej grze nie czekasz na swoją kolejkę, wszyscy grają równocześnie! Gracze wcielają się w rolę kupców handlujących towarami na targu. Wśród gwaru i krzyków wymieniają się kartami towarów, starając się zdobyć jak najwięcej towaru jednego rodzaju. Muszą jednak być czujni - jeden z towarów może doprowadzić ich do bankructwa! 




Zasady gry w skrócie: 
  • Jedną losowo wybraną kartę towaru połóż na środku stołu – oznacza ona towar, za który gracze dostaną punkty ujemne. Pozostałe karty rozdaj graczom. 
  • Wszyscy gracze równocześnie składają sobie oferty, przebijają propozycje innych i wymieniają się towarami. Mogą też zamieniać kartę leżącą na środku stołu! 
  • W momencie gdy któryś z graczy posiada wystarczająco dużo towarów tego samego rodzaju, krzyczy: „STOP!”. Gra się zatrzymuje. Gracze mający najwięcej kart poszczególnych towarów zdobywają punkty. 
  • Uwaga! Za karty towaru znajdującego się na środku stołu gracze dostają punkty ujemne.
  • Gra toczy się kilka rund. Zwycięzcą zostaje gracz z największą liczbą punktów.

Zapomnijcie o Monopoly - oto coś dla prawdziwych biznesmenów! Gra tocząca się w czasie rzeczywistym, w której liczy się dar przekonywania, sprytna kalkulacja ryzyka, umiejętność przewidywania i czujnego obserwowania konkurencji. Idealna dla wielbicieli dynamicznych, opartych na wzajemnych zależnościach rozgrywek. Hałaśliwej interakcji Wam tu na pewno nie zabraknie!


Gra na emocjach 

10-110 lat / 2-10 graczy / 20 min 

Zadajesz pytanie zaczynające się od „JAK SIĘ CZUJĘ, GDY…”, a pozostali gracze wykładają po jednej karcie – takiej, która według nich najlepiej pasuje do odpowiedzi na twoje pytanie. Wybierasz tę, którą uważasz za najlepiej oddającą twoje emocje.




Zasady w skrócie: 
  • Każdy otrzymuje 5 kart z prostymi grafikami.
  • Zadajesz pytanie, np.: „Jak się czuję, gdy spóźniam się na pierwszą randkę?”. Pozostali wybierają po jednej karcie (kładą je rysunkiem do dołu, abyś nie wiedział, kto co wybrał). 
  • Spośród wyłożonych kart wybierasz rysunek, który najlepiej pasuje do odpowiedzi na twoje pytanie. Gracz, który wyłożył wybrany przez ciebie rysunek, zdobywa 1 punkt. 
  • W następnej rundzie kolejny gracz zadaje wymyślone przez siebie pytanie. 
  • Gra kończy się, gdy któryś gracz zdobędzie 3 punkty. 

Niewielkie pudełko i skromnie przedstawiające się grafiki na kartach mogą mylić. "Gra na emocjach" wcale nie jest taka prosta, na jaką wygląda! Prawdziwym wyzwaniem jest wybór tego jednego symbolu, który zawrze głębię niewerbalnego przekazu, uwidaczniając w pełni naszą empatię i poczucie humoru. Czy Twoja próba zrozumienia cudzych emocji okaże się trafiona?
Gra, przeznaczona dla starszych graczy (10+), może być ciekawym "narzędziem" do pogłębiania więzi w rodzinie, budowania porozumienia między pokoleniami, sposobem na bliższe poznanie w grupie. Karty da się też wykorzystać jako punkt wyjścia do dyskusji i zabawy z młodszymi dziećmi.    


Widzicie wśród wyżej wymienionych swojego faworyta?
A może nawet kilku?



aut. mamajanka
W treści wykorzystano materiały prasowe Wydawnictwa Nasza Księgarnia.


Więcej o tych i innych ciekawych gra karcianych - w zestawieniu "Kto gra w karty..." >> KLIK 

Zobacz także:

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.