Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dwóch osób. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dwóch osób. Pokaż wszystkie posty

7 Cudów Świata: Pojedynek (i inne gry dla dwóch osób)


W wiele planszówek można grać w większym gronie, albo tylko we dwójkę. Istnieje jednak grupa gier zaprojektowanych wyłącznie z myślą o rozgrywkach jeden na jednego.
Jest ich całkiem sporo!
Począwszy od klasyków, takich jak szachy, warcaby, czy Go, przez gry karciane oparte na budowaniu własnej talii, po niesymetryczne pojedynki wrogich armii i stricte dwuosobowe adaptacje tytułów znanych z wersji multi. Dziesiątki tytułów z stworzono wyłącznie po to, by zasiadać do nich parami.
Znacie takie gry? Macie? Lubicie?
Pokażemy dziś jedną bliżej i podpowiemy kilkanaście innych tego typu.

"7 Cudów Świata: Pojedynek" to jeden z klasycznych przykładów gier dla dwóch, i z założenia tylko dwóch, osób.


To żadna nowość, zatem przez lata miał szansę udowodnić swoją jakość i wartość, co potwierdzają liczne wyróżnienia i nagrody. 
Dlaczego warto poznać ten tytuł? 
Jak zachwala wydawca: 
>> "Pojedynek..." wykorzystuje niektóre z głównych założeń bestselleru "7 Cudów Świata", ale oferuje również nowe wyzwania, specjalnie dopasowane do gry dwuosobowej."

Rozgrywka łączy mechanikę zbierania zasobów, samonapędzającego się rozwoju ("budowa silniczka") i bezpośrednią interakcję nawiązująca do konfliktu zbrojnego.

Gracze na przemian pozyskują tu karty budowli, które mogą przynieść im największe korzyści, starając się jednocześnie utrudnić to samo przeciwnikowi. 
Inwestować w naukę, czy pozyskiwać surowce? Atakować, czy budować cud? Czasem trzeba którąś kartę odrzucić, by zebrać fundusze na inną... Co tura to kolejna, niełatwa decyzja. Specjalny układ kart, w którym stopniowo odkrywamy następne, wymaga elastyczności strategii, zapewnia element zaskoczenia i różnorodność rozgrywek. 

Wygrać można na trzy sposoby: poprzez przewagę militarną, dominację naukową lub zwycięstwo cywilne ('na punkty'). I nie ma na to jednej, uniwersalnej recepty.
Polecamy wypróbować!



Nieco więcej o zasadach i przebiegu gry "Pojedynek: 7 Cudów Świata" oraz dużo więcej zdjęć pojawiło się już w ramach akcji projekt grajmy na blogu Zdolne dzieci >>


A jeśli poszukujecie innej gry dla dwóch osób? Spokojnie, wybór jest szeroki. Zarówno pod względem mechanik, jak tematyki i oprawy.

Proponujemy następujące:

Spór o bór >>
Schotten Totten
Zamek 
Bitwa o Tortugę >>
Patchwork >>
Patchwork express 
MindBug
Neuroshima Hex
Splendor pojedynek 
Mr. Jack Pocket
Tuareg
Star Realms
Hero Realms
Dice Throne 
Magic: The Gathering
Na skrzydłach. Ptaki Azji
Osadnicy z Catanu Pojedynek 
Alarm dla Warszawy
Bąbelsy >>
Kwiatki 
Trexo >>
Szachy 
Warcaby
Backgamon
Go

Dodacie swoje ulubione do tej listy?

Dwuosobowe gry planszowe są dostępne w szerokiej ofercie księgarni TaniaKsiazka.pl

Tekst powstał dzięki współpracy z księgarnią, która przekazała egzemplarz gry "Pojedynek 7 cudów świata" na potrzeby Stowarzyszenia Grajmy!


Treść i zdjęcia: A. Pączek

Nakarm chomiczka i Mewy pod patronatem Grajmy!


Tegoroczna wiosna zaowocowała dwiema ciekawymi premierami wydawnictwa Zielona Sowa.
Zobaczcie, co polecamy dla najmłodszych i nieco starszych graczy na majówkę oraz nadchodzące lato.

 

Nakarm chomiczka

Gra rodzinna Anny Sobich-Kamińskiej z ilustracjami Katarzyny Urbaniak

15-20 minut, 2-4 graczy, wiek 4+


Tak rozczulających pyszczków nie było chyba jeszcze w żadnej grze :)
Już same uśmiechy tych słodziaków sprawiają, że większość dzieci - i nie tylko dzieci - będzie chciała sięgnąć po "Nakarm chomiczka"!


W pudełku z chomikiem na okładce mieszkają aż cztery zwierzaki z pustymi brzuszkami. Ufnie spoglądają w stronę graczy i pięknie proszą, żeby je odpowiednio napełnić.

Gracze rzucają kostką i wybierają smakołyki ze spiżarni.
Następnie karmią nimi chomiczka – umieszczają żetony w policzkach lub brzuszku. 
Wygra gracz, który nie tylko zbierze jak najwięcej żetonów, ale również zadba o
różnorodne pokarmy dla swojego chomiczka.


Zwierzątka karmimy wszystkim, co najlepsze. Do wykorzystania jest 60 żetonów smakołyków różnej wielkości, przedstawiających warzywa, owoce i nasiona. Po sześć kawałków brokuła, plasterków jabłka, banana, buraka i marchewki, 6 truskaweczek, po 6 ziaren kukurydzy, owsa i słonecznika oraz listków koniczyny. Wszystkie smaczne, zdrowe i kolorowe.

Na przykładzie chomiczków gra zwraca uwagę na to, jak ważna
jest urozmaicona dieta.


Podczas rozgrywki gracze jednocześnie sięgają po wyłożone na stole wokół symbolizujących spiżarnie woreczków żetony pożywienia. Muszą zwracać uwagę na wskazania kostki, ale przede wszystkim "zapotrzebowanie" swojego chomika. Na koniec najwyżej punktowane będą zebrane w brzuszku i policzkach zestawy - po 3 różne warzywa/owoce/nasiona, 3 lub więcej takich samych smakołyków oraz każda koniczyna.

Gra ćwiczy spostrzegawczość, refleks, logiczne myślenie i umiejętność planowania.
 Rozwija wyobraźnię przestrzenną.


Specjalny przypis kierowany do rodziców sugeruje stopniowe zapoznawanie najmłodszych z elementami gry. Już wyciskanie (i ponowne dopasowywanie) żetonów z formatek to świetne ćwiczenie manualne dla przedszkolaków, a karmienie chomiczków - ciekawa zabawa.

Gra "Nakarm chomiczka" to dobry pretekst do rozmowy 
o zdrowej, zróżnicowanej diecie oraz opiece nad zwierzętami.

Pełen przegląd elementów i wyjaśnienie zasad gry oraz punktacji w wersji wideo znajdziecie tutaj: >>KLIK<<


MEWY

Gra karciana, autorka: GrAlutka, ilustratorka: Patrycja Fabicka

20-30 minut, 2 graczy, wiek 6+


Już na pierwszy rzut oka kojarzy się z wakacjami, prawda? Oprawa graficzna zdecydowanie zachęca do zgłębienia zasad tej "dynamicznej gry karcianej" przeznaczonej dla dwóch osób.

Zabawna, wesoła tematyka, idealna na lato.
Kompaktowy format, idealny do zabrania na letni wyjazd, nad
morze czy na obóz.

Czy to wystarczający zestaw zalet, by "Mewy" stały się hitem tego lata?


W trakcie rozgrywki każdy kompletuje własną, niezależną plażę. Dociąganie kart co kolejkę zapewnia odrobinę losowości, którą niweluje podejmowanie decyzji - którą odrzucamy, która trafi do przeciwnika, która pozostanie dla mnie i w jakim miejscu wyłożyć ją na stół.
Spora negatywna interakcja przy podrzucaniu sobie "zgniłych jaj", czyli najmniej korzystnych kart każe zastanowić się nad dolną granicą wieku określoną przez twórców na zaledwie sześć lat...

Gracze dobierają na rękę po trzy karty.
Następnie zagrywają jedną u siebie, jedną przekazują przeciwnikowi, a jedną odrzucają.


Wiele decyzji podejmuje się bez trudu - "z automatu" zatrzymujemy dla siebie na przykład plażę z kamieniami, bez żalu oddając oponentowi dwie mewy... - czasem jednak wybór najkorzystniejszego ruchu wymaga odpowiedniego zaplanowania strategii. Szczególnie, jeśli zdecydujemy się na wariant dla zaawansowanych. Dla początkujących zaproponowano w instrukcji nieco ułatwioną wersję.

Gracze starają się zdobyć jak najwięcej punktów za zebrane karty Domków.
Dodatkowe punkty można otrzymać za przedmioty znalezione pod żetonami Kamyków. 
Za zebrane karty Mew gracze otrzymują ujemne punkty.

W zrozumieniu zasad i pełnej ocenie gry z pewnością pomoże instruktażowy film dostępny tu: >>KLIK<<


Projekt Grajmy! objął obie gry swoim patronatem.
Dzięki temu możemy pokazać Wam je jako jedni z pierwszych i... rozdać kilka egzemplarzy :)
Dajcie znać, jak Wam się podobają i bądźcie gotowi na konkurs, który ogłosimy jeszcze w tym tygodniu!





na podstawie materiałów wydawcy i pierwszych testów
opracowała: mamajanka

ZŁOTE PIONKI Klubów Gier Planszowych 2018+


Na pytanie "która gra jest najlepsza?", nie ma jednej odpowiedzi. Wiadomo, to jest dobre, co się komu podoba :) 
Aby jednak docenić szczególnie "grywalne", lubiane tytuły, a niezdecydowanym ułatwić wybór na którą planszówkę poświęcić wolną chwilę, organizowane są przeróżne plebiscyty.
Jak donosi organizator, właśnie mamy szansę poznać wyniki najnowszego z nich.

W grupie Kluby Gier Planszowych, która połączyła już ponad 70 Klubów z całej Polski, a także przedstawicieli wielu wydawnictw, rozstrzygnięto pierwszą, pilotażową edycję konkursu ZŁOTY PIONEK.*


Ideą Złotego Pionka jest nagradzanie najlepszych zdaniem Klubów gier, w jakie grano w nich w rozpatrywanym okresie. Rok wydania gry nie ma przy tym znaczenia.

I edycja konkursu ma etykietkę 2018+, ponieważ dotyczy gier grywanych w Klubach między styczniem 2018 roku a majem roku 2019.

Nagroda Złoty Pionek przyznawana jest w pięciu kategoriach.

Ciekawi, jak głosowali przedstawiciele ponad 20 Klubów?
Poznajmy laureatów i wyróżnione tytuły!


ZŁOTY PIONEK 2018+ Klubów Gier Planszowych 

gra dwuosobowa



Na temat niewielkiej, lecz zwycięskiej gry "Gejsze" więcej przeczytacie na przykład we wpisie z logo Grajmy! na blogu Bajdocja >>TUTAJ<< , zaś o wyróżnionym "Patchworku" na stronie Czy to czary >>TUTAJ<<.
Na pewno warto poznać także "7 cudów świata: Pojedynek", o którym napisała dla nas autorka bloga Zdolne dzieci >>TU<<


ZŁOTY PIONEK 2018+ Klubów Gier Planszowych 

gra rodzinna


Laureata - grę "Sen", ponownie przedstawi Państwu Bajdocja: >>KLIK<<. O pierwszym wyróżnionym natomiast, czyli nieco bardziej zaawansowanej, ale niewątpliwie świetnej grze "Wsiąść do pociągu. Europa", wszystkiego dowiecie się ze strony Dzieciaki z potencjałem >>KLIK<<.
"Dixit" przedstawią zainteresowanym Zdolne dzieci >>KLIK<<
Fakt, że w ramach Grajmy! nie został dotąd opisany bardzo słusznie wyróżniony piątą lokatą "Splendor" biorę sobie do serca osobiście i obiecuję jak najszybciej naprawić to zaniedbanie!

ZŁOTY PIONEK 2018+ Klubów Gier Planszowych 

gra dla dzieci


"Dobble" nie trzeba chyba nikomu przedstawiać? Gdybyście jednak byli ciekawi spojrzenia recenzentek Grajmy! na ten hit, proponujemy do lektury opinie np. na blogach made by bibi >>TU<< lub Pomieszane z poplątanym >>TU<< .
O nieco nowszym "Kto to zrobił?" jeszcze nie pisaliśmy, ale to kwestia tygodni... Tymczasem poznajcie koniecznie doskonałe gry z kolejnych pozycji: "Lisek Urwisek" czeka na przykład na blogu Ina i Sewa >>KLIK<<, a "Slimaki to mięczaki" u Bajdocji >>KLIK<<.

edit: opinia o Kto to zrobił? też już jest! >>KLIK<<<

ZŁOTY PIONEK 2018+ Klubów Gier Planszowych 

gra imprezowa


Ha! "Tajniacy" także stoją na mojej półce i czekają na blogowy wpis dla Grajmy! :(
"Dixit" już znacie (>>STĄD<<), poczytajcie zatem na razie proszę o grze "Jednym słowem" na blogu Magiczny kociołek >>KLIK<<


ZŁOTY PIONEK 2018+ Klubów Gier Planszowych 

gra zaawansowana


Jako że zaawansowane tytuły są zasadniczo poza "niszą", którą w założeniu zajmuje projekt Grajmy!, o tych grach u nas nie poczytacie.
[ Co nie znaczy, że w nie nie grałam - poza, przyznam, "Kronikami zbrodni" - albo że ich nie polecam ;) ]
"Na pocieszenie" jedno z powyższych pudełek na  pewno "rozpakujemy" jeszcze w tym roku w ramach cyklu "Popatrz, popatrz" :)


Twórcom Złotego Pionka dziękujemy za ciekawą inicjatywę i podzielenie się rezultatami.
Czekamy na kolejne edycje!

Gratulujemy też wydawcom nagrodzonych i wyróżnionych gier. 

Znajdujecie wśród nich swoje ulubione?
Dajcie znać, czego brakuje!


* wszystkie cytowane fragmenty, zapisane kursywą, pochodzą ze strony zagramy.net 
i wykorzystano je za zgodą autora; skróty i pozostała treść - mamajanka

Nasza Księgarnia - gry 2018/19


Ostatni tydzień to dla sympatyków i działaczy Stowarzyszenia Grajmy! w Grudziądzu czas intensywnego grania. Mieliśmy okazję osobiście przetestować bogaty zestaw planszówek wydawnictwa Nasza Księgarnia w ramach Letniej Czytelni, spotkania Klubu Gier Planszowych Seniora i ostatniego przed wakacjami spotkania "Grodzinki".

Większość z ponad tuzina wydanych w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy planszówek NK już wcześniej opisały blogerki współpracujące w ramach projektu Grajmy! - online.
Poniżej znajdziecie przegląd tych kilkunastu tytułów - do grania we dwie osoby, familijnego lub imprezowego, jako podsumowanie naszych najświeższych doświadczeń i bazę linków do opinii.

Zobaczcie, co kryło się w paczce wypożyczonej od NK i które tytuły zapragnęliśmy mieć u siebie na stałe.



1. Ulubieńcy dzieci i rodzin.

Lisek Urwisek, Slimaki to mięczaki

 

Te dwie gry cieszyły się największym powodzeniem podczas bibliotecznego pikniku, na którym w ramach Grajmy! zachęcaliśmy do "planszowania" na zielonej trawce.

"Lisek..." oczarował wszystkich wykonaniem, a dzieciaki od lat 6 do 9 zachwycił detektywistyczną tematyką. W "Slimaki..." natomiast chętnie grały zarówno przedszkolaki z rodzicami, jak młodzież. Okazało się, że ta planszówka tytuł Najlepszej Gry Rodzinnej 2018 otrzymała zasłużenie. Najmłodsi czerpali przyjemność z rzucania kolorowymi kosteczkami, starsi - z kombinowania, jak by tu najskuteczniej przegrać w wyścigu ;)

Biblioteka Miejska w Grudziądzu zakupiła "Slimaki to mięczaki" i będą dostępne przez całe lato do wypożyczania i grania w ogrodzie przy ul. Legionów w ramach "Letniej czytelni"*.
Warto któregoś dnia wstąpić i wypróbować!

  

Więcej o tych grach na blogu Bajdocja (o ślimakach) oraz Ina i Sewa (o lisku)


2. 1 vs. 1, czyli gry dla dwóch osób.

Głębia, Kruki, Fabryka czekolady



To trzy różne tytuły dla pary graczy powyżej 8 roku życia. Zasadniczo wszystkie karciane, bazujące na bezpośredniej interakcji i wymagające podejmowania taktycznych decyzji w każdej turze. Zgrabne, ładnie i pomysłowo wydane mogą spodobać się zarówno graczom dorosłym, jak służyć do zabawy rodzicowi i dziecku w wieku szkolnym.
"Głębia" przypadnie do gustu zwolennikom matematycznych kalkulacji, "Kruki" fanom wyścigów, a "Fabryka..." kolekcjonerom (lubiącym mechanikę opartą na zbieraniu setów).

Więcej o tych grach przeczytacie na blogach mamajanka i On (Głębia), Magiczny kociołek (Kruki) oraz Bajdocja (Fabryka...)



3. Dla każdego coś innego - super rozmaitości w zgrabnych pudełkach

Sen, Bukiet, Niezłe ciacho, Nigdy w życiu, Wszystko albo nic


Wszystkie wymienione tytuły łączy jedynie bardzo wygodny kształt pudełka i możliwość gry w większej grupie graczy (od 1-2 do 4-6). Dzieli - wszystko inne, od mechaniki przez grafikę, po rodzaj wyzwalanych emocji. 

"Wszystko albo nic" to gra kooperacyjna, która łączy prostą matematykę i umiejętność współpracy.
"Bukiet" to piękna "rysowanka", w której każdy na własnej karcie zaznacza kolorowe kwiaty "zamawiane" przez "klientów". Gra bazuje na umiejętnym zarządzaniu - trochę zależy tu od kostek, ale więcej od umiejętnie podejmowanych decyzji.
Grając w "Niezłe ciacho" stajemy przed podwójnym wyzwaniem. Nasz cel to zgromadzić jak najkorzystniejszy zbiór pączków i pączuszków, wyzwanie polega jednak również na tym, żeby umiejętnie podzielić się tymi dostępnymi...
"Nigdy w życiu" nadaje się na imprezę w gronie dorosłych, którzy chcieliby się więcej dowiedzieć o sobie nawzajem. Coś dla miłośników "Ego" i tym podobnych gier.
"Sen" zachwyca bajecznymi grafikami, mechanicznie sprowadza się jednak do dość prostego gromadzenia korzystnych zestawów kart. Trzeba tu mieć dobrą pamięć i trochę szczęścia.

Każda ma swoich amatorów...  




Pełne recenzje znajdziecie na blogach współpracujących z Grajmy! klikając na odpowiedni tytuł.

W "Bukiet" i "Wszystko albo nic" doskonale grało nam się w gronie seniorów. Błyskawiczne tłumaczenie niezbyt zawiłych reguł zostało uznane za ważną zaletę obu. "Bukiet" zebrał brawa za oprawę i możliwość gry na własny rachunek. "Wszystko albo nic", choć według niektórych powinno dopuszczać bardziej intensywne dyskusje, ucieszyło wspólną wygraną.


4. I jeszcze trochę różności

Wyspa Szamana, Gra pozorów, Magazynier

"Wyspa szamana" zaskakuje połączeniem znanej z wielu innych zasady zdobywania i inwestowania surowców z ciekawą, choć dość nieprzewidywalną metodą poruszania się po planszy (ala mankala).
Całość przyciąga formą. Grafiki Tomka Larka, drewniane żetony, kolorowe zasoby i karty budowli powodują efekt wow! Zasady są dość przystępne, więc średniozaawansowani gracze spokojnie będą mogli zagrać z rodziną.


"Magazynier" może spodobać się starszym i młodszym miłośnikom układanek i "zabawy w sklep" ;) Po ośmiu rundach polegających na dokładaniu do swojego zestawu kart ze skrzynkami pełnymi owoców, warzyw i... myszy podliczamy punkty. Nie ma tu wiele interakcji, ale dla korzystnej punktacji końcowej warto zerknąć, co konkurencja ma w swoim magazynie...


"Gra pozorów" bazuje na ciekawym fakcie związanym z pracą mózgu (tzw. efekcie Stroopa). Okazuje się, że skoro umysł czasem gubi się w rozumieniu sensu słowa, gdy jest napisane w szczególny sposób (na przykład tak: zielony), da się na tej podstawie zrobić nieźle zakręconą grę :)
Minus polega na tym, że niektórzy całkiem nieźle sobie radzą z takim "utrudnionym czytaniem" i tak dobrze im idzie, że mogą psuć zabawę innym... W gronie o podobnych predyspozycjach większą rolę gra refleks i bywa emocjonująco. Warto przetestować swój mózg!


O trzech wyżej wymienionych grach więcej na blogu Bajdocja (kliknięcie w tytuł przenosi na stronę z opinią).


Uprzejmie dziękujemy wydawnictwu za udostępnienie gier, a Bibliotece Miejskiej za zaproszenie do Letniej czytelni.
Wszystkim polecamy familijną, planszówkową rozrywkę na świeżym powietrzu i zachęcamy: Grajmy!




 * Letnia czytelnia zaopatrzona została także w wiele innych, ciekawych gier, o których następnym razem. Można je nieodpłatnie wypożyczać i korzystać na terenie Biblioteki - w tym przy stołach, na leżaczkach i pod namiotami i w ogrodzie przy ul. Legionów w Grudziądzu od godz. 9 do 17. Zapraszamy!


popatrz, popatrz! - Czarodziejski labirynt

Wraz z nadejściem kalendarzowej wiosny, choć trochę wbrew pogodzie za oknem, w marcu w ramach "unboxingowego" cyklu >>Popatrz, popatrz!<< rozpakowujemy dla Was paczuszkę przywodzącą na myśl pełnię lata.

Oto intensywnie zielony, pełen liści, kwiatów, dzikich pnączy i tajemniczych skarbów

"Czarodziejski labirynt"  


Niewielkich rozmiarów pudełko (jego format to zaledwie 130x200x34) z zewnątrz i od wewnątrz niemal całkowicie pokrywa oryginalny, "ogrodowy" wzór - wyobrażenie bujnej, splątanej roślinności.


Grę wydała oficyna Zielona Sowa. Autorkami są Anna Sobich-Kamińska (zasady) oraz Dobrosława Rurańska (ilustracje).

Jak informuje wydawca:

„Czarodziejski labirynt” to ciekawa gra jednoosobowa (możliwy również wariant dwuosobowy), w której liczy się spostrzegawczość, umiejętność dobrego planowania i zdolność logicznego myślenia. Gracz wciela się w czarownicę lub czarodzieja. Aby wygrać, trzeba zdobyć skarb. W tym celu przekręca się lub przestawia kafelki tak, aby utworzyły drogę, która do niego prowadzi. Gra umożliwia zabawę w różnych wariantach i na różnych poziomach trudności. Dzięki temu każda rozgrywka jest inna!"

Podobną zachętę znajdziemy na denku pudełka i wewnętrznej stronie pokrywki.
Trzeba przyznać, że jeśli chodzi o opakowanie nie zmarnowano ani skrawka przestrzeni...



Co znajdziemy wewnątrz?
48 kafelków oraz instrukcję.

"Kafelki" to w tym przypadku kwadratowe kartoniki powleczone zwiększającą ich trwałość warstwą folii, wielkości 5 x 5 cm. 
Dwa z nich przedstawiają fioletowe "pnącza", dwa - postaci czarodziejów i czarownic, czyli postaci, w które możemy się wcielić, sześć - ukryte w labiryncie skarby. Są one dwustronne i łatwo oddzielić je od pozostałych - co jest istotne na początku każdej rozgrywki.
Pozostałe 38 kafelków z jednej strony odrukowanych jest jednakowo - grafiką tytułową, po drugiej zaś skrywa jeden z pięciu możliwych układów ścieżek prowadzących między gęstymi krzewami tworzącymi nieprzebyty labirynt.



Instrukcja nie pozostawia miejsca na wątpliwości jasno opisując sposób przygotowania do rozgrywki i zasady zabawy. Wątpliwości rozwiewają czytelne grafiki.


Do wyboru mamy warianty gry dla jednej osoby lub dwu graczy w rekomendowanym wieku powyżej 6 lat. Wybierać można też spośród dwóch stopni trudności.


Zabawa wymaga dostępu do fragmentu równej, płaskiej powierzchni (minimum pół metra kwadratowego), na której rozkładamy większą część kartoników.
W trakcie rozgrywki stopniowo odkrywamy fragmenty ścieżek i odpowiednio je obracając staramy się je ułożyć drogę prowadzącą do ukrytych w czarodziejskim labiryncie skarbów. 



Tworzenie dróżek - czy to zgodnie z zasadami, czy według własnego pomysłu to świetne ćwiczenie wyobraźni przestrzennej, ale i czysta przyjemność. Kafelki są gładkie, miłe w dotyku, a roślinny wzór nie męczy oka. Ukryte tu i ówdzie drobne szczegóły sprawiają, że każdy element labiryntu jest nieco inny i urozmaicają powstającą "mozaikę".


Drobny mankament stanowi fakt, że (być może tylko w naszym egzemplarzu lub jednej serii) niektóre kartoniki są nieco inaczej wybarwione. Oczywiście razić będzie to tylko wyjątkowych estetów i nie przeszkadza to w żaden sposób w rozgrywce.

Biorąc pod uwagę ciekawy pomysł, staranne wykonanie i przystępną cenę - zdecydowanie polecamy!
(I nie tylko my)


Grę znajdziecie z pewnością w dobrych księgarniach i sklepach z planszówkami oraz na stronie wydawnictwa Zielona Sowa - KLIK!

Już wkrótce będziecie mogli także przeczytać o niej więcej na blogach współpracujących w ramach Grajmy!

wpis na blogu Bajdocja - KLIK!
wpis na blogu Karolowa mama - KLIK!




W dniach 18.04.-25.04.2018 zapraszamy na konkurs z labityntem w tle!

Aby wziąć udział w konkursie należy w komentarzu pod grafiką opublikowaną w serwisie facebook.pl lub pod wpisem na temat gry "Czarodziejski labirynt" wykonać zadanie konkursowe:

Stwórz swój własny labirynt - narysuj / sfotografuj / opisz. Spraw, żeby nas oczarował!  

Pełen regulamin - TUTAJ

Czekamy na Wasze pomysły!

Konkurs zakończony. Dziękujemy za wszystkie zgłoszenia (te w komentarzach poniżej oraz na Fb - tu)
Wraz z przedstawicielem wydawcy zdecydowaliśmy się wyróżnić dwa zgłoszenia.
Zwycięzcy to:
·         Anna Storman
·         Kamil Albrecht

Gratulujemy!

Zobacz także:

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.