Pokazywanie postów oznaczonych etykietą popatrz popatrz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą popatrz popatrz. Pokaż wszystkie posty

Popatrz, popatrz: Kolorowe trójkąty

Popatrzmy sobie dzisiaj na... trójkąty.
Kolorowe trójkąty.

Kolorowe Trójkąty” to gra, w której zabawa w dopasowywanie stanowi jednocześnie trening umiejętności matematycznych, skupienia i spostrzegawczości. 

Przygotujcie się na logiczne wyzwanie dla 2-4 graczy powyżej 6. roku życia, na ok. 30 minut.

Elementy gry to sześć większych kafli startowych, dwa komplety mniejszych trójkątnych kafelków (można użyć jednego lub obu na raz) i cztery karty pomocy. 


Celem gry jest umiejętne dokładanie do wspólnej puli kolejnych kafelków w kształcie trójkątów. Wykładany element dołączamy do tych na stole tak, by wszystkie kolory na liniach styku pasowały do siebie. 
Zasady są proste, ale decyzje podejmowane w trakcie rozgrywki wymagają zastanowienia. 

Wariant dla początkujących - „Tylko kolory”, polega wyłącznie na dokładaniu kafelków zgodnie z kolorem. Gracze otrzymują punkty za wszystkie kolorowe trójkąciki ze „spójnych” jednokolorowych obszarów, które utworzyli. 
Ot, takie trójkątne puzzle. Mogą zainteresować dzieci w wieku już od 6-7 lat.

"Kolory i trójkąty” to bardziej zaawansowana wersja rozgrywki, w której dodatkowe punkty przyznawane są za tworzenie większych struktur geometrycznych. 
Warto dobrze przemyśleć, którą płytkę dołożyć do układu, by idealnie dopasować ją do istniejącego wzoru. Wskazane jest przewidywanie kolejnych ruchów i szukanie najbardziej korzystnych kombinacji - bywa, że chwilowe odpuszczenie niezłego ruchu przynosi większe korzyści w przyszłości.
Ten wariant może być wyzwaniem dla starszych uczniów, a przy tym nie znudzi dorosłych. Wcale nie tak łatwo zauważyć wszystkie punktowane trójkąty!*

*A jeszcze trudniej powstrzymać się przed nieuprawnionym dodawaniem sobie punktów za te jednocześnie stworzone trójkąty "wewnętrzne"... Instrukcja szczegółowo wyjaśnia, jak rozpatrywać 'trójkąty MAX' - warto ją dokładnie przestudiować, żeby później móc korzystać wyłącznie z małych kart pomocy.


Gra sprzyja rozwijaniu wyobraźni geometrycznej i rozumienia zależności przestrzennych. Ćwiczy cierpliwość, umiejętność planowania i podejmowania decyzji. Przysparza jednocześnie pozytywnych emocji i dobrej zabawy.
Grupa testerska Seniorek Grajmy! poleca :)

Autorką gry jest Joanna Bednarczuk – doświadczona nauczycielka matematyki i współautorka podręczników. 
Od lat popularyzuje metodę nauki poprzez zabawę, wykorzystując łamigłówki, układanki i inne pomoce manualne. Do instrukcji dołączyła komentarz, poszerzający wiedzę o temat trójkątów równobocznych, liczb kwadratowych i trójkątnych.



A tak zwraca się do graczy:
"Matematyka jest piękna, przyjemna i satysfakcjonująca. Mam nadzieję, że grę "Kolorowe trójkąty" uznacie za kolejny dowód na powyższe. Życzę Wam emocjonujących rozgrywek"

W cyklu "Popatrz, popatrz" pokazywaliśmy dotąd zwykle tytuły przyciągające unikalną grafiką. Tym razem tytułowe hasło wpisu to wyraz uznania dla pomysłodawczyni reguł.

Joanna Bednarczuk jest nie tylko matematyczką, która potrafi umiejętnie zainteresować przedmiotem, ale i blogerką, od dawna współuczestniczącą i bodaj najbardziej widoczną w projekcie Grajmy!**

No, popatrz, popatrz, jaki powód do dumy :)


Serdecznie gratulujemy i życzymy (także sobie) kolejnych równie udanych gier!


** O grze - jakże by inaczej! - przeczytacie także na blogu Bajdocja >> KLIK

Rummikub - ulubiona gra Seniorek (i nie tylko)

Do w tej gry nie trzeba nikogo specjalnie zachęcać. Nie musimy też nic długo i zawile tłumaczyć. Wystarczy kilka słów wprowadzenia i już zagrać może mama z synem, dziadek z wnuczką, koleżanki "przy kawie"... To zabawa dla każdego - od zerówkowicza po seniora. A ci ostatni ją po prostu uwielbiają.*

Rummikub 


W pudełku znajdziemy - tylko i aż:
  • 106 brzęczących plastikowych kostek z nadrukowanymi liczbami - po 28 w czterech różnych kolorach plus dwie z charakterystycznymi "buźkami"
  • 4 podstawki
  • instrukcję
Przynajmniej w podstawowej wersji dla graczy w wieku od 7 lat, dla 2, 3 lub 4 osób...
Ze względu na ogromną popularność tego tytułu, być może traficie także na inne, zmienione lub wzbogacone wersje i odmiany, np. Rummikub XP (dla 6 graczy), Rummikub Twist, Expert, Junior, a nawet WORD (z literami zamiast cyfr).
Zacznijmy jednak od klasyki - Rummikub Standard.


Gra ma długą historię. Powstała w połowie ubiegłego wieku w Izraelu i od tamtej pory jej popularność na całym świecie wciąż wzrasta. 

Trudno się dziwić - prócz niekwestionowanych zalet edukacyjnych, korzystnego wpływu na skupienie, zdolność koncentracji uwagi, spostrzegawczość i kompetencje matematyczne, jest to po prostu przyjemna gra towarzyska.

Nawet jeśli słyszycie o niej po raz pierwszy - nic prostszego, jak przejrzeć poniższy skrót zasad i zacząć grać!


Wszystkie kostki z liczbami mieszamy zakryte. Każdy gracz losuje po 14 z nich i układ na swojej płytce. Cel gry to pozbycie się wszystkich swoich kostek z liczbami przez wykładanie na stół kompletów złożonych z minimum 3 z nich.
"Zestaw" mogą stanowić 3 lub 4 kostki o takim samym numerze, ale w różnych kolorach, albo 3 i więcej kostek w tym samym kolorze o kolejnych numerach (np. 2, 3, 4, 5...).


Początkowo zadanie wydaje się trudne. Mozolnie zbieramy jeden lub kilka zestawów startowych - do pierwszego wyłożenia wymagana jest odpowiednia suma liczb na wykładanych kostkach (większa lub równa 30). Jeśli nie możemy wyłożyć kostek, co turę losujemy jedną dodatkową. 
Później robi się ciekawiej, bo po wyłożeniu zyskujemy możliwość przegrupowywania wszystkich kostek leżących na stole - również tych wyłożonych przez przeciwników. Zestawy można przesuwać i modyfikować, dokładać do nich pojedyncze kosteczki, zastępować jokery. Wszystko, by jak najszybciej pozbyć się swoich kostek.

Instrukcja precyzuje i dokładnie objaśnia na przykładach wszystkie możliwości. Na końcu znajdziemy też informację na temat punktacji. Jeśli nie wystarczy nam prosty komunikat, kto wygrał, albo szykujemy się do gry w systemie turniejowym, warto wiedzieć, że zwycięzca otrzymuje tyle punktów, ile wynosi suma wszystkich liczb na kostkach nie wyłożonych przez przeciwników. Przegrani otrzymują punkty ujemne.


* W Klubie Gier Planszowych Seniora w Grudziądzu "Rummikub" od lat stanowi jeden z ulubionych tytułów. Seniorki, mimo że co miesiąc poznają nowości, regularnie spotykają się dodatkowo w swoich grupkach, by zagrać chociaż kilka partyjek.


Na szczęście wykonanie komponentów sprawia, że gra jest niemal niezniszczalna i gwarantuje długie użytkowanie.

Ostrzegamy! Rummikub wciąga! 
Ale i, zgodnie ze swoim hasłem przewodnim, łączy ludzi.
Bardzo polecamy.


Tekst powstał w ramach współpracy recenzenckiej.
Za egzemplarz, który zasili klubową biblioteczkę dziękujemy księgarni TaniaKsiazka.pl, oferującej w swoim asortymencie również gry planszowe
Gra będzie dostępna w Bibliotece Miejskiej w Grudziądzu, Filia nr 1

Zapraszamy do korzystania :)

Zdjęcia i opis: A. Pączek 

Popatrz, popatrz: Everdell

Tę grę prawdopodobnie widziała już większość miłośników rodzinnych planszówek dla średnio zaawansowanych. Doczekała się kilku większych i mniejszych dodatków oraz sporego grona wielbicieli.

Everdell,

bo o niej mowa, jest jednak na tyle oryginalna i miła oku, że zasługuje na swoje pięć minut również w naszym cyklu fotograficznym "Popatrz, popatrz"

Na ilustracji dominuje złoty ugier. Dwa zwierzątka patrzą w dal. Spoglądają na zamglony las, skrywający majaczące pomiędzy drzewami zabudowania. Wiewiórka gromadzi zapasy, barwne motyle fruwają beztrosko dookoła. Niektórzy dostrzegają wyraz zadowolenia na borsuczym pysku... Zdaje się, że jesień przyniosła obfite plony i dostatek.

Oprawa zapowiada iście bajkową przygodę. 

Idealnie gładkie, przyjemne w dotyku pudełko, pod opisanym wyżej obrazem, skrywa dziesiątki równie ładnych i dopracowanych komponentów.
Są to przede wszystkim: 
  • rozkładana plansza i żetony wydarzeń wykonane z grubej, trwałej tektury,
  • drewniane pionki - figurki zwierząt, co do których trudno wybrać ulubione: wielkouche białe myszki, bure jeże, rude wiewiórki i ciemnoturkusowe żółwie,
  • elementy wyobrażające surowce (jagódki, gałązki, bryłki żywicy i kamyki), po które aż chce się wyciągnąć rękę,
  • oraz karty stworzeń i budowli, z ilustracjami przedstawiającymi antropomorfizowane zwierzęta i ich odpowiednio przystosowane leśne schronienia.
Baśniową stylistykę uzupełnia Wieczne Drzewo - do samodzielnego złożenia z kartonowych przestrzennych puzzli.

Wczuć się w idylliczną atmosferę budowy leśnej osady (i społeczności) pomaga instrukcja. Prócz bogato ilustrowanego opisu zasad, sporo tu poetyckich opisów, "wspomnień z życia zwierząt", stylizowanych na pieśni, listy, opowieści. Sympatycznie to wszystko klimatyczne.

"W uroczej dolinie Everdell, pod gałęziami wysokich drzew, wśród omszałych głazów, rozwija się cywilizacja leśnych zwierząt. Wiele lat minęło od jej początków i wreszcie nadszedł czas, by odkryć nowe tereny i zakładać zupełnie nowe miasta. Gdy zasiądziesz do gry, wcielisz się w lidera grupy stworzeń, które wyruszą na podbój nieznanego. Trzeba będzie zbudować wiele budynków, poznać nowe stworzenia i dać się ponieść nadchodzącym wydarzeniom. To będzie pracowity rok!"

W swoich założeniach "Everdell" łączy mechanikę przydzielania pracowników (worker placement) i budowania talii. Zagrywane karty generują zasoby i wzajemnie na siebie wpływają, pozwalając na opracowanie długofalowej strategii. Pewna losowość w ich dostępności (w dociągu i na planszy) sprzyja z kolei niepowtarzalności rozgrywek i wymaga od gracza elastyczności. Urozmaicenie kolejnych gier na starcie zapewnia zmienność kart wyzwań specjalnych i leśnych polan.

Wydawca sugeruje, że gra "uwodzi przepięknym wykonaniem" i z pewnością coś w tym jest. Nie da się jej wszak odmówić także funkcjonalności - to ciekawa mechanicznie i jak najbardziej grywalna planszówka.

Dla kogo?
Od 1 do 4 graczy, w wieku od 13 lat (może nawet od 11...), chcących poświęcić około godziny na rozgrywkę (w zależności od szybkości podejmowania decyzji).
Dla "graczy rodzinnych" gotowych pomóc sympatycznym osadnikom tworzyć ich nowy dom w pięknej dolinie.

Być może są wśród Was i tacy, którzy "Everdell" mają od dawna, regularnie grywają i nie wyobrażają sobie powrotu do "gołej" wersji bez dodatków. Trzeba jednak przyznać, że nawet taka robi wizualnie duże wrażenie.

Sam koncept to nic szczególnie nowego - klasyka gier ekonomicznych polegająca na wymianie zasobów i angażowaniu "robotników", ze średnią interakcją pomiędzy graczami. Oryginalna oprawa ubarwia wszak rozgrywki i dodaje kolorytu, czyniąc "Everdell" wyjątkową i niepowtarzalną.


Wpis powstał we współpracy z księgarnią TaniaKsiazka.pl, oferującą szeroki wybór gier planszowych.

Stowarzyszenie Grajmy! zaprasza wszystkich zainteresowanych do 'testowania' otrzymanego egzemplarza i poznawanie świata "Everdell" na spotkaniach planszówkowych w Grudziądzu.
Kontakt: grajmy.mail@gmail.com



Popatrz, popatrz: Parki

Pociągają Cię niezwykłe miejsca, uwielbiasz poznawać świat, obserwować przyrodę, podróżować i robić zdjęcia?
A może cenisz dobre, starannie zaprojektowane, pięknie wydane gry, w których każdy komponent ma swoje miejsce?

Tylko popatrz na to!

PARKI

Już opakowanie przyciąga uwagę grafikami i zaskakuje kompaktowym rozmiarem. Zawartość robi jeszcze większe wrażenie.

Wszystkie elementy są tu idealnie dopracowane i rozmieszczone w zmyślnie zaprojektowanej wyprasce oraz załączonych pudełeczkach. 

W pudełku znajdziecie wysokiej jakości komponenty, takie jak drewniane znaczniki, płótnowane karty czy emaliowany znacznik pierwszego gracza. 


Prócz drewienek-jokerów, z których każdy przedstawia inne zwierzę (!), małych drewnianych drzewek, gwiazdek, kropli i gór, najbardziej wyróżniają się karty. 

Duże, drukowane w pełnej palecie barw na płótnowanym papierze, naprawdę cieszą oczy. Przedstawiają krajobrazy kilkudziesięciu krain Ameryki Północnej, wraz z krótkimi notkami na temat ich położenia i historii. 
Dla każdego coś dobrego. Dla miłośników sztuki - niesamowite ilustracje, dla ciekawych świata - ciekawostki przyrodnicze.
Aż się chce je zdobywać!

Na kartach zobaczycie wyjątkowe ilustracje amerykańskich parków narodowych z artystycznej serii Fifty-Nine Parks Print Series.

Koncept rozgrywki nie ustępuje pomysłowością wykonaniu.

W grze PARKI wcielicie się w rolę turystów, którzy wędrują szlakami, by odwiedzić niezwykłe amerykańskie parki narodowe.

Gracze dysponują dwoma pionkami - turystami i szerokim wachlarzem możliwości.

W każdym sezonie wędrujecie innym szlakiem, gdzie macie szansę zdobyć zasoby, ekwipunek, manierki i zdjęcia.

Każda rozgrywka to nowa wycieczka. Zmienia się układ modułowej trasy, pojawiają odmienne wyzwania i ułatwienia (karty ekwipunku i sezonu). Nawet pogoda może mniej lub bardziej sprzyjać wędrowcom.

Gra jest przeznaczona dla osób w wieku od 10 lat wzwyż. Można grać w grupie od dwóch do pięciu graczy, albo w trybie solo. Pojedyncza rozgrywka trwa około godziny. 

Wydawnictwo Albi udostępnia na swojej stronie pełną instrukcję w postaci pliku .pdf (tutaj: KLIK)

To piękna i dobrze pomyślana gra rodzinna dla średnio zaawansowanych graczy.

Nie ma co się rozpisywać. Nie ma nad czym zastanawiać. PARKI czekają!



Wrażenia z rozgrywek znajdziecie na blogu mamajanka i Oni >>KLIK<<



Treści oznaczone jako cytaty pochodzą z witryny internetowej wyd. Albi.
Opracowanie i zdjęcia: A. Pączek

Wydawca przekazał jeden egzemplarz gry na własność Stowarzyszenia Grajmy! - na potrzeby recenzji i użytkowania zgodnie z celami statutowymi. Dziękujemy. 


Popatrz, popatrz: Koty

"Sen", "Smoki" i "Kruki"* to gry wyd. Nasza Księgarnia, które od kilku lat cieszą się niemałą popularnością. Zapakowane w zgrabne pudełka, każda oparta o inną mechanikę, tworzą niepowtarzalny zestaw, przyciągający uwagę mniej i bardziej zaawansowanych graczy.

Kto zna tę serię karcianek opartych o motywy oniryczne, wie już, że zawsze jest tu na co popatrzeć...

Nie dajmy dłużej czekać ani tym, którzy tylko czekają, by porównywać, ani pozostałym, jeszcze nie świadomym wrażeń estetycznych, jakie na nich czekają!

Przed Państwem polskie wydanie gry "Mauwi", w nieporównywalnie bardziej magicznej szacie graficznej, czyli

Koty


Choć gra zasadniczo opiera się na cyferkach, chmurno-kocio-krucze ilustracje na kartach doskonale oddają zarysowaną na wstępie instrukcji tematykę. W surrealistycznych, sennych klimatach, oczywiście.

Podczas gry odwiedzacie 4 krainy ze snów! Spotkacie tam przyjazne koty oraz złowieszcze kruki, które wysyłacie do snów rywali. Wygra osoba z największą liczbą kotów w swoim śnie.


Nie zagłębiając się w szczegóły, warto wspomnieć, że "Koty" to najtrudniejsza spośród wyżej wspomnianych gier.  
W polskim wydaniu minimalny wiek graczy oceniono na 10 lat. Do udanej rozgrywki wystarczy ich 2, czy 3, ale może być nawet 7. Jedna partia trwa do 20 minut.

Autorem zasad jest Vincent Joassin. 
Autorem Kotów, w całym bogactwie ich barw, humorów, min i niepokojących ptasich akcentów - Marcin Minor.**

Mimo pastelowej okładki i tęczowej kolorystyki, całość tworzy w pewnym sensie mroczne wrażenie...

Może to kwestia ciemnych rewersów, a może "wrednej" mechaniki, zachęcającej do negatywnej interakcji?

A tu jeszcze możemy wtasować do talii dodatkowych jedenaście nocnych stworzeń.

W trudniejszym wariancie rozgrywki spotkacie ćmy, sowy, nietoperze oraz smoka.
Co tu dużo mówić, karty opcjonalnego dodatku także prezentują się fantastycznie!


W trakcie rozgrywki nieuniknioną porcję zaskoczeń powoduje mniej lub bardziej szczęśliwy dociąg kart. Do podjęcia jest też jednak wiele decyzji. 
Czy lepiej łączyć swoje koty, czy atakować konkurenta? 
Jak najlepiej wykorzystać pierzaste jin-jang, czyli jokera?
Przepłoszyć krukiem kruka ze swojej "9", czy raczej wysłać na czyjeś trzy? 
I tym podobne, aż po ostateczne:
Kończyć, czy próbować przedłużyć grę o jeszcze jedną turę...?
Biegłość w mnożeniu potęg dwójki przez dziewięć bardzo mile widziana ;)


Wydawca udostępnia pełną instrukcję gry w internecie: 


Tłumaczenie w prostych słowach i opinię (skądinąd bardzo pochlebną) znajdziecie na związanym z projektem Grajmy! blogu Bajdocja:

https://bajdocja.blogspot.com/2022/06/koty.html

I jak?
Kto z Was będzie w stanie się jej oprzeć, a kto już niedługo będzie "Koty" miau...? :) 

http://gry.nk.com.pl/koty/




* O pozostałych grach z serii przeczytacie także na blogach Bajdocja oraz mamajanka i Oni
** Inne prace Marcina Minora można podziwiać na przykład tutaj: https://www.lumarte.eu/marcin-minor

popatrz, popatrz: 7 cudów świata Architekci

 
"Architekci 7 cudów świata to dynamiczna gra rodzinna, doskonała na początek przygody z planszówkami!"
 
Brzmi jak slogan reklamowy? To faktycznie hasło ze strony wydawcy, które ma z pewnością za zadanie zachęcić potencjalnych klientów. Nie da mu się jednak odmówić racji.
Popatrzcie, poczytajcie...
 

Pudełeczka z posortowanymi elementami, które otrzymujemy w zestawie niezawodnie przyciągają zainteresowane spojrzenia. 
 
 "Gdy otworzysz swoje pudełko z grą, Twoim oczom ukaże się wyjątkowo przemyślany system pojemników. Dzięki niemu komponenty są bezpieczne, a przygotowanie do gry zajmuje tylko kilka chwil."
 
Nieskomplikowana instrukcja i błyskawiczne przygotowanie rozgrywki pozwalają natomiast wciągnąć nawet najbardziej 'wstępoodpornych'. Nikt nie zdąży się znudzić i "wyłączyć" :)


Gra przeznaczona jest dla minimum 2, a maksymalnie aż 7 osób. To duży atut w przypadku grania z rodziną, na spotkaniach ze znajomymi, czy w klubie, gdzie zdarza się różnie liczne grono zainteresowanych.  
Każdy zaczyna z innym zestawem startowym.
Kolos z Rodos, posąg Zeusa, świątynia w Efezie, mauzoleum w Halikarnasie, aleksandryjska latarnia morska, ogrody Babilonu, Wielka Piramida w Gizie - 7 cudów świata starożytnego czeka na rekonstrukcję!

"Podczas zabawy każdy z graczy buduje swój własny cud. Buduje dosłownie, bo kawałek po kawałku możemy obserwować, jak nabiera indywidualnego kształtu!" 

Na plus zaliczyć należy także fakt, że szanse na zwycięstwo są porównywalne, a różne drogi do niego - choć w niektórych przypadkach mocno sugerowane otrzymywanymi handicapami - otwarte.
 
"Podczas rozgrywki staramy się wznieść własną budowlę, jak najlepiej wykorzystując efekty dostępnych kart. To od nas zależy, jaki kierunek rozwoju wybierzemy."
 

Proste zasady i brak jakichkolwiek opisów na kartach czynią grę językowo niezależną i dostępną nawet dla graczy poniżej sugerowanego wieku 8 lat.

"W swojej turze wybierasz 1 z 3 kart, na których znajdziesz różne postacie pomocne w zdobywaniu surowców do budowy cudów, dokonywaniu odkryć naukowych oraz toczeniu bitew z sąsiadami."
 
Trzeba tylko znaleźć kogoś, kto na bieżąco będzie przypominać sposoby działania żetonów.
 
 "Gra kończy się, gdy któryś z uczestników skończy budować swój cud. Zwycięża osoba z największą liczbą punktów."
 
Ot, cała filozofia!
Pozostaje potwierdzić, iż "pudełkowe" 25 min. rzeczywiście wystarcza na pełną rozgrywkę. 
I, tak, zaraz po zakończeniu partii ma się ochotę spróbować ponownie, z innym cudem...
 
"Poszczególne rozgrywki są krótkie i pozbawione przestojów; od razu chcemy zagrać kolejny raz."

No i jest tu też coś dla miłośników kotów ;)
 
  
Pudełko trudno nazwać zgrabnym, ale z pewnością warto znaleźć dla niego miejsce na półce z grami rodzinnymi.


--
W tekście wykorzystano materiały prasowe wydawcy (ozn. cudzysłowem)
Gra "Architekci 7 cudów świata" dołączyła do zasobów Stowarzyszenia Grajmy! dzięki akcji #paczkidlaKlubów. Była, jest i będzie udostępniana szerszemu gronu zainteresowanych.
 
 
Dziękujemy rebel.pl 
aut.mamajanka

popatrz, popatrz - Spór o bór

„Spór o Bór”  to gra stworzona do patrzenia. Nie odmawiając nic zasadom, które gwarantują bardzo satysfakcjonującą rozgrywkę, najpierw cieszą się tu oczy.

Mowa o dwuosobowej karcianej grze taktycznej. Mechanika stanowi pomysł Reinera Knizii. Znamy ją już z takich realizacji jak „Schotten-Totten”, czy „Battle Line”. Graficzna oprawa autorstwa Piotra Sokołowskiego to jednak, jak to mówią, zupełnie nowa jakość.

Sami zobaczcie!


Czy te stylizowane portrety, jak podkreślają twórcy tej wersji, wyłącznie spotykanych w Polsce gatunków zwierząt, nie zachwycają? Z pewnością podkreślają atmosferę zaciętej leśnej potyczki. 
Podobnie jak tematyczne wprowadzenie do gry:

Nadchodzi czas, kiedy ponownie trzeba ustalić, kto będzie władał Wielką Prapuszczą. Ta wiekowa kraina zamieszkiwana jest przez najodważniejsze i najbardziej waleczne zwierzęta na świecie. Co pięć lat wybierany jest jej Król. Mieszkańcy potrzebują mądrego i odważnego władcy. Kto nim będzie, zostanie ustalone w tradycyjnym Wielkim Pojedynku. Dwóch najwybitniejszych taktyków stoczy ze sobą bezkrwawy bój.

W pudełku, poza 6 zestawami po 9 kart z "bojowymi" wiewiórkami, jeżami,bobrami, borsukami, rysiami, bielikami, wilkami, niedźwiedziami i żubrami, znajdują się także wykonane z twardej tektury karty pomocy dla obu graczy i kafelki polany, o którą rywalizujemy.

Z 9 kafli układamy "linię graniczną", każdemu graczowi rozdajemy po 6 kart i ruszamy w bój!

Kolejno wybierając po jednej karcie z ręki umieszczamy je po swojej stronie wybranego żetonu polany. Celem jest tworzenie trójek - formacji (jednokolorowych legionów i bractw, jednogatunkowych kompanii lub mieszanych band i zgrai) silniejszych niż te po stronie przeciwnika.

Wygra ten, kto zdobędzie kontrolę nad trzema sąsiadującymi polanami, albo pięcioma dowolnymi.

Dołączone karty dodatkowe pozwalają rozegrać inne warianty: „Długi pojedynek" , "Jednostki specjalne” i „Śpiesz się powoli”

Wydawca tak podkreśla zalety tej gry:

  • jedna z najlepszych dwuosobowych gier karcianych!
  • proste zasady i głębia taktyki
  • bajeczne ilustracje
  • kilka trybów rozgrywki
  • gra wykonana w technologii EcoFriendly Game i Biocidal Coating

I to wszystko w nie za dużym, eleganckim pudełku.
No popatrz, popatrz...

Mnie to przekonuje! A Was?

 mamajanka

P.S. Dla dopełnienia wrażenia - też do popatrzenia - klimatyczny klip reklamowy :)


P.S. 2 Do egzemplarzy gry wydawca dołącza wprasowanki na koszulkę. Równie niesamowite!


film i cytaty pochodzą z materiałów wydawcy - Muduko.com

Zobacz także:

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.