w to się gra - kwiecień 2018

Majówkowe rozprężenie i iście letnia pogoda sprawiły, że podsumowanie kwietnia na blogach związanych z Grajmy! nieco nam się opóźniło. Jak to mówią, co się odwlecze, to nie uciecze, a że na ciekawe gry jest zawsze dobra pora, zapraszamy dziś do przejrzenia listy tytułów opisywanych przez nasze recenzentki w ubiegłym miesiącu.


W kwietniu wykrystalizowały się dwa tematy przewodnie - gry edukacyjne oraz propozycje dla najmłodszych graczy.

Jeśli chodzi o szeroko pojętą naukę przez zabawę polecamy Waszej uwadze:


zabawy matematyczne:

wyzwania przyrodnicze i geograficzne:
w tym Obieżyświat, Zooliga i Teorie spiskowe 

Starsze przedszkolaki i młodsi uczniowie co nieco o podwodnym świecie dowiedzą sie także z gry:

Zaś podstawy teoretyczne w temacie przygotowywania posiłków najmłodsi mogą zdobyć poznając grę:


Dzieciom rozpoczynającym przygodę z planszówkami blogerki - mamy kilkulatków proponują tym razem:

a kolejne, tym nieco starszym, takie tytuły jak:
oraz Czarobirynt (czyli nową wersja gier labiryntowych 2w1)


Całe rodziny zachęcamy zaś do bliższego poznania się nawzajem podczas zabawy w  


Jako że maj to świetna pora nie tylko na grille i pikniki, ale też "outdoorowe planszowanie", liczymy na to, że kolejna lista będzie równie ciekawa i różnorodna. Zapraszamy do zaglądania na nasze strony i - jak zwykle - zachęcamy:
Grajmy! 

Gry edukacyjne - Buba z córką polecają raz jeszcze


W cyklu 
ponownie zapraszamy dziś do Bajdocji, która kolejny raz okazuje się 
krainą pełną fantazji i zabawy, gdzie nauka jest przyjemnością.

Grajmy! zatem i uczmy się!



BUBA z córką POLECAJĄ kolejne gry edukacyjne :-)



Pierwszą porcję gier edukacyjnych polecałyśmy z córką prawie 2 lata temu (zerknijcie tu: LINK).
Daaaaawno…
Czas na kolejne gry, bo nauka przez zabawę / strategię z emocjami daje najlepsze efekty.
Jak poprzednio pogrupowałam je w dwie kategorie: "KUP" i "ZRÓB".
To tylko niektóre z wartościowych gier, po więcej zapraszam na swojego bloga Bajdocja :-)



1. Kategoria KUP


1.A. Gry historyczne:


"Był sobie człowiek" - połączenie wyścigu wokół planszy i quizu historycznego.

"Ale historia!" - quiz historyczny z elementami strategii ;-)


1.B. Gry przyrodnicze (anatomiczne ;-)

"Atak wirusów" - quizowa gra karciana o anatomii człowieka.

„Pojedynki mistrzów” - puzzle i quiz o anatomii człowieka.


1.C. Gry matematyczne:

"Hexx" - karciane, kolorowe i "szybkościowe" ćwiczenie wyobraźni przestrzennej, niełatwe!

"Budowa zamku" - prosta gra typu memory z dokładaniem coraz większych liczb (od 1 do 46).

"6. bierze"- strategiczna karcianka z dokładaniem coraz większych liczb (od 1 do 104).




2. Kategoria ZRÓB


2.A. Gry matematyczne:

Nie rób trójkąta! - jak w tytule, gotowa plansza do wydrukowania!

Zrób kwadrat! - jak w tytule ;-)

Dwie gry z liczbami-potworami (dodawanie) - dodawanie, gotowe karty do wydrukowania!

"20-20" - dodawanie do 20, gotowe karty z dwudziestkami do wydrukowania!

Łowienie ryb z dodawaniem - jak w tytule, gotowe ryby do wydrukowania!


Dzielenie, kropki i pudełka - strategiczna gra z dzieleniem, gotowa plansza do wydruku!

Master Mind z podzielnością - gra logiczna z podzielnością

Gra z liczbami kwadratowymi - jak w tytule, gotowa plansza do wydrukowania!

"Zysk i strata" - różne poziomy gry, wymagające dodawania i odejmowania (z liczbami ujemnymi lub bez) albo mnożenia i podnoszenia do kwadratu (z liczbami ujemnymi lub bez), gotowe plansze do wydrukowania!


aut. Buba z Bajdocji




Serdecznie polecamy taką naukę przez zabawę i częste odwiedziny na pełnej inspiracji stronie 


.

Legendy polskie według Granny - Bazyliszek i Pan Twardowski

Podczas kolejnego spotkania Klubu Gier Planszowych*, któremu patronuje wydawnictwo Granna, mieliśmy okazję poznać dwie nowe gry zapoczątkowujące serię "Legendy polskie". 


Na stole zagościły "Bazyliszek" oraz "pan Twardowski" - planszówki przeznaczone dla grupy od 2 do 6 graczy w wieku powyżej sześciu lat.
Jak łatwo się domyślić, łączy je tematyka, nawiązująca do tradycyjnych opowieści. Wydawca stanął na wysokości zadania i na wstępie każdej z instrukcji zamieścił skróconą (w sam raz dla sześciolatków) wersję legendy, do której nawiązuje dany tytuł. Grafiki i mechanikę każdej z gier ciekawie połączono z ich treścią.


Na "pierwszy ogień" poszedł "Pan Twardowski"


Jak głosi wstęp do instrukcji, w czasie rozgrywki wcielamy się w biesy, które w karczmie Rzym zaczaiły się na legendarnego czarnoksiężnika. Jako że Twardowski "tanio skóry nie sprzeda", musimy wyśledzić, którego spośród sześciu zebranych tam szlachciców powinniśmy porwać do piekieł. Zdobywamy w tym celu wskazówki co do wyglądu zewnętrznego naszego bohatera, by na zasadzie dedukcji ostatecznie wskazać tego właściwego.



Jak wejść w posiadanie cennej podpowiedzi? 
Na stole układamy obrazek złożony z 16 dwustronnych elementów. Kartoniki różnią się po obu stronach drobnymi szczegółami. W każdej turze jeden z graczy odwraca wybrany kafelek. Pozostali przesłaniają na ten moment oczy załączonymi maskami. Na sygnał wszyscy ponownie spoglądają na układankę i decydują, co się zmieniło. 
Ten, kto prawidłowo wskaże który element został obrócony, ma prawo podejrzeć (w tajemnicy) pojedynczą kartę ze wskazówką i wykluczyć spośród podejrzanych na przykład brodacza albo osobę palącą fajkę...


kto zauważył, że pod stołkiem pojawiła się pajęczyna?

Ot i cała filozofia - zapamiętujemy, zgadujemy, podglądamy, a zgromadziwszy w kolejnych rundach 5 wskazówek co do jego wyglądu wskazujemy Twardowskiego. Komu pierwszemu się to uda - zostaje zwycięzcą.

Być może jaśniej opisuje to jedna z recenzentek Grajmy! na swoim blogu - zdezorientowanych zapraszamy na stronę made by bibi :) Zapewniamy, że "na żywo" przeczytanie/wyjaśnienie i zrozumienie reguł zajmuje najwyżej kilka minut. Sama rozgrywka nie jest już jednak wcale trywialna i wymaga wzmożonej koncentracji uwagi i wysilenia pamięci.


Drugi tytuł, który poznaliśmy to "Bazyliszek". Już okładka zapowiada w tym przypadku spore emocje...


Legendarnego stwora nie należy się jednak bać - jak pamiętamy z opowieści, łatwo go pokonać bystrością umysłu i umiejętnym zastosowaniem lustra :)

Elementy gry przywodzą na myśl scenerię legendy - pionki wędrują po planszy punktacji stylizowanej na podziemia, a na kartach znajdujemy wyobrażenia lochów/komnat, w których kryją się skarby, duchy, szczury, nietoperze itp. Jest klimat!



Gra jest bardzo dynamiczna. Rozgrywamy zaledwie dwie tury, a wszyscy gracze wykonują swoje działania jednocześnie.
Naszym zadaniem jest odkrywanie kolejnych karty z Bazyliszkiem na rewersie i obrazem podziemi po drugiej stronie i dobieranie wybranych z nich do swojej kolekcji odwiedzonych pomieszczeń. Te, z których rezygnujemy pozostają odkryte na stole. Po namyśle mogą jeszcze zostać dobrane przez dowolnego gracza. Etap dobierania trwa tak długo, jak są dostępne do odkrycia jakieś karty i kończy się dla wszystkich w tym samym momencie.

Chodzi o to, żeby przed końcem rundy skompletować jak najwięcej różnych kart (za powielenie któregoś z rysunków grozi sroga kara!) - w tym najkorzystniej par takich, które stanowią własne odbicia lustrzane. Cała trudność polega na tym, że oglądamy tylko jedną kartę na raz, a decydując się na dołączenie jej do swojego zbioru, odkładamy na bok zakrytą i ponownie będziemy mogli ją zobaczyć dopiero przy podliczaniu punktów.
Za dwa symetryczne obrazki otrzymujemy 5 punktów, każdy odmienny od pozostałych - po 1. Jeśli jednak damy się zwieść Bazyliszkowi i dwukrotnie odwiedzimy ten sam loch - tracimy wszystkie zdobyte w danej turze punkty.

 Pamieć wzrokowa i orientacja w przestrzeni pracują na najwyższych obrotach!



Jak "Bazyliszek spodobał się innym możecie przeczytać na blogu Bajdocja.
Jeśli chodzi o uczestników naszego spotkania - zrobił istną furorę!

Kilka niezależnych opinii "testerów" z Klubu Gier Planszowych o przedstawionych grach przedstawiamy poniżej:

"Gra >>Pan Twardowski<< uaktywnia pamięć i jest bardzo interesująca"

"Gra ciekawa, rozwijająca spostrzegawczość"

"Gry OK!"

">>Bazyliszek<< jest bardzo ciekawą grą. Trzeba być spostrzegawczym i szybkim oraz mieć dobrą pamięć. Bardzo mi się ta gra podoba"

"Uaktywnia pamięć. Nawiązuje do legend polskich"

"Gra rozwija pamięć i spostrzegawczość. Bardzo ciekawa"


Jak widać, zdecydowanie warto spróbować :)

Za egzemplarze recenzenckie dziękujemy wydawnictwu Granna - są dostępne dla wszystkich zainteresowanych w siedzibie Klubu, tj. Filii 1 Biblioteki Miejskiej w Grudziądzu, w godzinach jej otwarcia.


* Stowarzyszenie Grajmy! wsparło inicjatywę założenia Klubu w lokalnej bibliotece, a wolontariusze prowadzą cykliczne spotkania zachęcając do poznawania nowych gier. W każdą pierwszą środę miesiąca spotykamy się z seniorami, regularnie prezentujemy też planszówki na spotkaniach z dziećmi.
Zapraszamy na nasze spotkania (więcej informacji można uzyskać kontaktując się mailem przez formularz kontaktowy u dołu strony), a wraz z wydawnictwem Granna zachęcamy do podejmowania podobnych inicjatyw w Waszych okolicach.
Informacje na temat zakładania podobnych Klubów można znaleźć na stronie wydawcy - KLIK.

w to się gra - marzec 2018

Kolejny miesiąc minął = "kompas" Grajmy! ponownie wskazuje w co się gra...

Zapraszamy na zestawienie recenzji opublikowanych w ramach projektu Grajmy! w marcu 2018 r.



Rodzicom najmłodszych pociech proponujemy zerknięcie do wpisu pt.


w którym znajdziecie kilka podpowiedzi planszowych zabaw dla kilkulatków. 
Jak zapowiadają autorki, ciąg dalszy nastąpi. Póki co uzupełnienie stanowić może wpis na temat gry:


Kolejne propozycje stanowią tytuły, w które śmiało można zagrać ze starszymi przedszkolakami i najmłodszymi uczniami:



Jeśli chodzi o tych ostatnich, warto zwrócić uwagę także na możliwość wykorzystania gier w edukacji matematycznej. W marcu pojawiły się dwie takie propozycje:



Jeszcze starszych, choć nadal nie koniecznie bardzo zaawansowanych i wymagających planszówkowiczów zainteresować mogą natomiast takie - mniej lub bardziej "imprezowe" - tytuły jak:



Dodatkowo na marzec przypadła premiera planszówki Wydawnictwa Zielona Sowa, którą projekt Grajmy! objął patronatem. Szczególnie polecamy Wam więc zapoznanie się z zawartością pudełka z grą


i jedną z opinii na jej temat




Wiosna coraz śmielej puka do drzwi i okien, więc warto z pewnością więcej czasu spędzać na zewnątrz. W pochmurne popołudnia i zimne jeszcze wieczory zawsze znajdzie się czas na ciekawą planszówkę, dlatego za miesiąc na pewno pojawi się tu znów pokaźna lista propozycji.
Niezmiennie czekamy też na Wasze ulubione tytuły, "zamówienia" recenzji i/lub pytania. Możecie się odzywać w komentarzach oraz przez formularz kontaktowy (u dołu strony).

Grajmy!

popatrz, popatrz! - Czarodziejski labirynt

Wraz z nadejściem kalendarzowej wiosny, choć trochę wbrew pogodzie za oknem, w marcu w ramach "unboxingowego" cyklu >>Popatrz, popatrz!<< rozpakowujemy dla Was paczuszkę przywodzącą na myśl pełnię lata.

Oto intensywnie zielony, pełen liści, kwiatów, dzikich pnączy i tajemniczych skarbów

"Czarodziejski labirynt"  


Niewielkich rozmiarów pudełko (jego format to zaledwie 130x200x34) z zewnątrz i od wewnątrz niemal całkowicie pokrywa oryginalny, "ogrodowy" wzór - wyobrażenie bujnej, splątanej roślinności.


Grę wydała oficyna Zielona Sowa. Autorkami są Anna Sobich-Kamińska (zasady) oraz Dobrosława Rurańska (ilustracje).

Jak informuje wydawca:

„Czarodziejski labirynt” to ciekawa gra jednoosobowa (możliwy również wariant dwuosobowy), w której liczy się spostrzegawczość, umiejętność dobrego planowania i zdolność logicznego myślenia. Gracz wciela się w czarownicę lub czarodzieja. Aby wygrać, trzeba zdobyć skarb. W tym celu przekręca się lub przestawia kafelki tak, aby utworzyły drogę, która do niego prowadzi. Gra umożliwia zabawę w różnych wariantach i na różnych poziomach trudności. Dzięki temu każda rozgrywka jest inna!"

Podobną zachętę znajdziemy na denku pudełka i wewnętrznej stronie pokrywki.
Trzeba przyznać, że jeśli chodzi o opakowanie nie zmarnowano ani skrawka przestrzeni...



Co znajdziemy wewnątrz?
48 kafelków oraz instrukcję.

"Kafelki" to w tym przypadku kwadratowe kartoniki powleczone zwiększającą ich trwałość warstwą folii, wielkości 5 x 5 cm. 
Dwa z nich przedstawiają fioletowe "pnącza", dwa - postaci czarodziejów i czarownic, czyli postaci, w które możemy się wcielić, sześć - ukryte w labiryncie skarby. Są one dwustronne i łatwo oddzielić je od pozostałych - co jest istotne na początku każdej rozgrywki.
Pozostałe 38 kafelków z jednej strony odrukowanych jest jednakowo - grafiką tytułową, po drugiej zaś skrywa jeden z pięciu możliwych układów ścieżek prowadzących między gęstymi krzewami tworzącymi nieprzebyty labirynt.



Instrukcja nie pozostawia miejsca na wątpliwości jasno opisując sposób przygotowania do rozgrywki i zasady zabawy. Wątpliwości rozwiewają czytelne grafiki.


Do wyboru mamy warianty gry dla jednej osoby lub dwu graczy w rekomendowanym wieku powyżej 6 lat. Wybierać można też spośród dwóch stopni trudności.


Zabawa wymaga dostępu do fragmentu równej, płaskiej powierzchni (minimum pół metra kwadratowego), na której rozkładamy większą część kartoników.
W trakcie rozgrywki stopniowo odkrywamy fragmenty ścieżek i odpowiednio je obracając staramy się je ułożyć drogę prowadzącą do ukrytych w czarodziejskim labiryncie skarbów. 



Tworzenie dróżek - czy to zgodnie z zasadami, czy według własnego pomysłu to świetne ćwiczenie wyobraźni przestrzennej, ale i czysta przyjemność. Kafelki są gładkie, miłe w dotyku, a roślinny wzór nie męczy oka. Ukryte tu i ówdzie drobne szczegóły sprawiają, że każdy element labiryntu jest nieco inny i urozmaicają powstającą "mozaikę".


Drobny mankament stanowi fakt, że (być może tylko w naszym egzemplarzu lub jednej serii) niektóre kartoniki są nieco inaczej wybarwione. Oczywiście razić będzie to tylko wyjątkowych estetów i nie przeszkadza to w żaden sposób w rozgrywce.

Biorąc pod uwagę ciekawy pomysł, staranne wykonanie i przystępną cenę - zdecydowanie polecamy!
(I nie tylko my)


Grę znajdziecie z pewnością w dobrych księgarniach i sklepach z planszówkami oraz na stronie wydawnictwa Zielona Sowa - KLIK!

Już wkrótce będziecie mogli także przeczytać o niej więcej na blogach współpracujących w ramach Grajmy!

wpis na blogu Bajdocja - KLIK!
wpis na blogu Karolowa mama - KLIK!




W dniach 18.04.-25.04.2018 zapraszamy na konkurs z labityntem w tle!

Aby wziąć udział w konkursie należy w komentarzu pod grafiką opublikowaną w serwisie facebook.pl lub pod wpisem na temat gry "Czarodziejski labirynt" wykonać zadanie konkursowe:

Stwórz swój własny labirynt - narysuj / sfotografuj / opisz. Spraw, żeby nas oczarował!  

Pełen regulamin - TUTAJ

Czekamy na Wasze pomysły!

Konkurs zakończony. Dziękujemy za wszystkie zgłoszenia (te w komentarzach poniżej oraz na Fb - tu)
Wraz z przedstawicielem wydawcy zdecydowaliśmy się wyróżnić dwa zgłoszenia.
Zwycięzcy to:
·         Anna Storman
·         Kamil Albrecht

Gratulujemy!

w to się gra! luty 2018

Luty był dla Grajmy! wyjątkowy. Dziś nie tylko podsumowujemy kolejny miesiąc naszych wspólnych działań w ramach projektu, ale i drugi rok jego istnienia. 
Super, że nadal jesteście z nami :)


Zestawienie miesiąca zdominowały zdecydowanie dwa wydawnictwa:

Granna

Batyskaf
U dwóch blogerek przeczytać mogliście o nowości wydawnictwa Egmont:

 Na lody 1 
Dodatkowo proponowaliśmy gry edukacyjne i łamigłówki - "ready made" oraz DIY:
Jako że Projekt Grajmy! skończył kolejny roczek, kilka uczestniczek zamieściło na swoich stronach podsumowanie ostatnich 12 miesięcy.
Warto zerknąć na ich blogi, żeby przekonać się, jak ciężko pracowały recenzując dziesiątki gier i przypomnieć sobie swoje ulubione tytuły :)

Bajdocja

Przy okazji - jeszcze do 17 marca - najlepsze nowości wydawnicze 2017 warto docenić w plebiscycie Gram Prix 2018!
Serdecznie zapraszamy do odwiedzin na poszczególnych stronach (kliknięcie w tytuł śledzi link) i pozostawiania po sobie śladu. 
Grajmy!


Planszowe Gram Prix 2018 - głosujemy!

Uwaga, uwaga!
Od jakiegoś czasu trwa już kolejne, doroczne głosowanie na Planszowe Gram Prix!
Grajmy! wspiera przedsięwzięcie i serdecznie zaprasza Was - naszych czytelników, zaangażowanych w projekt blogerów-recenzentów, niedzielnych graczy i planszówkomaniaków do aktywnego udziału w wyborach.

Dlaczego? To proste:
To jedyny plebiscyt w Polsce, w którym możesz zagłosować na najlepsze gry wydane w ubiegłym roku, w 15 kategoriach, jedyny, w którym możesz docenić swoje ulubione media, wydawnictwa i sklepy planszówkowe oraz docenić najlepiej przeprowadzone akcje crowdfundingowe.

Tradycją Planszowego Gram Prix jest również konkurs dla głosujących, w którym w tym roku jest do zdobycia rekordowa liczba ponad stu gier ufundowanych przez różne wydawnictwa. Aby wziąć w nim udział wystarczy zagłosować, w przynajmniej jednej kategorii Plebiscytu i w krótki (max. 400 znaków), ciekawy, oryginalny sposób uzasadnić swój wybór.
Każdy, kto zagłosuje w przynajmniej jednej kategorii i napisze uzasadnienie swojego wyboru, ma szansę wygrać jedną z ponad 82 gier ufundowanych przez wydawnictwa: Albi, Alexander, Bard, Czacha Games, Fox Games, Games Factory, Helvetiq, MDR, Phalanx, Portal, Quantum Games, Rebel i Trefl.
Listę nagród znajdziecie tutaj.
Szczegółowo o zasadach udziału w konkursie informuje paragraf 8 regulaminu akcji.

Zachęcamy do wzięcia udziału w Plebiscycie i docenieniu tego co w roku 2017 przyniosło
najwięcej radości fanom planszówek. 

Pamietajcie, że zagłosować można w jednej lub więcej kategoriach i zdecydować się na podanie uzasadnienia lub nie. To tylko kilka kliknięć, a możecie przyczynić się do popularyzacji i rozwoju planszówkowego hobby w Polsce. Warto docenić i uhonorować najlepsze Waszym zdaniem inicjatywy, wydawnictwa, tytuły.

Projekt Grajmy! jako patron wydarzenia zachęca wraz z organizatorami:

oddaj swój głos na www.planszowegramprix.pl


Akcja trwa do 17 marca.
Nie czekajcie na ostatnią chwilę!



w tekście wykorzystano 
materiały prasowe organizatora Gram Prix 2018 

popatrz, popatrz - Osadnicy. Narodziny imperium.


Lutowa odsłona cyklu popatrz popatrz to „Osadnicy. Narodziny Imperium”. Gra nie nowa, ale ładna i bardzo grywalna. Zapraszam, zajrzyjmy do środka tego dużego, solidnego i całkiem ciężkiego pudełka.





Komponenty gry:
  • Plansza punktacji
  • 4 znaczniki frakcji; 
  • Znacznik rundy; 
  • 4 plansze frakcji; 
  • 30 kart Barbarzyńców; 
  • 30 kart Japończyków; 
  • 30 kart Rzymian; 
  • 30 kart Egipcjan; 
  • 84 karty zwykłe; 
  • 16 kart ataku; 
  • 18 żetonów plądrowania, 10 żetonów obrony, 24 żetony złota, 6 żetonów mnożenia, 1 żeton pierwszego gracza, 4 specjalne żetony Egiptu; 
  • Żetony dóbr: min.30 drewna, min.30 kamieni, min.30 jadła, min.36 robotników.



Sporo elementów, które na pierwszy rzut oka mogą przerazić. Jednak nic nie jest lepszym rozwiązaniem jak dobrze napisana instrukcja gry i Osadnicy właśnie taką instrukcję posiadają. Gładko przeprowadza nas przez kolejne zagadnienia, a gdy nie wiemy czegoś w trakcie gry to bardzo łatwo odnaleźć odpowiedzi na nurtujące nas pytania, ponieważ graficznie jest bardzo dobrze zaprojektowana.


Na pudełku „Osadników” dumnie widnieje kilka symboli nagród branżowych, w tym nagroda dla zaawansowanej gry roku. Niektórych może to odstraszyć. Istotne jest jednak to, że gra jest bardzo intuicyjna. Mimo większego stopnia skomplikowania nie sprawia problemów. Zasady są przejrzyste i po kilku rozegranych partiach możemy spokojnie zapomnieć o instrukcji. Mimo stopnia skomplikowania, który wymaga czasem solidnego kombinowania, i które daje ogromną satysfakcję gra ma w sobie coś casualowego. I bynajmniej nie jest to zarzut. To przyjemność jaka płynie z rozgrywki, przejrzystość zasad i łatwość wejścia w tej świat.



  

Jest bardzo regrywalna, każda rozgrywka jest unikalna, mamy do wyboru 4 odmienne nacje, wymagające różnych strategii. Jako, że gra jest karcianką, i dobieramy karty ze stosu mamy także pewien element losowości i odrobina szczęścia może czasem zaważyć na losach potyczki. „Osadnicy” są tytułem bardzo dobrze zaprojektowanym, przemyślanym w swojej mechanice i pieczołowicie wykonanym. Wizualnie gra jest bardzo urokliwa, klimatyczna i ma swój styl.




To pozycja zarówno dla bardziej zaawansowanych graczy, ale także dla tych, którzy poszukują nowych wyzwań jednak chcieliby gry, która pozwoli „miękko” i przyjemnie wejść na wyższy poziom zaawansowania. Satysfakcja płynąca z główkowania podczas rozbudowy naszego królestwa to rozrywka godna polecenia w każdym calu i poświęcenia jej naszego cennego czasu. Dodatkowo jak na realia rynku gier planszowych nie jest to tytuł drogi. Nie będziecie zawiedzeni.

Pełna recenzja gry na blogu swiattomskiego.pl 

Zobacz także:

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.