Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gry podróżne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gry podróżne. Pokaż wszystkie posty

W to się gra - lato 2019


Wakacje za nami, lato także ma się ku końcowi...
Mamy nadzieję, że zdążyliście skorzystać z urlopu i dobrze wykorzystać wolny czas - również na ciekawe planszówki? Jeśli tak, podzielcie się swoimi odkryciami, tytułami, wrażeniami! Jeśli nie... jesienią możecie skorzystać z ktorejś z naszych podpowiedzi zbieranych od czerwca do sierpnia 2019 roku.



Tadam:

Kolejowy szlak
Blokus 
Kruki 
Lato z komarami (+modyfikacja) 
Gąsienice 
Sladami Phileasa Fogga
Siódme poty 
Lisek Urwisek, Głębia, Kruki 
A Ty chcesz zostać? Mały tropiciel Sprytne oko 
Chmury
Trzy małe świnki
Three Men's Morris (DIY)

Rój (Hive)

Podglądane 91 (DIY)
Klub detektywów 
Tantrix 
Sport fun (seria)
Rummikubowe memory (DIY)
Memory z talii zwykłych kart (DIY)
Legendy polskie Król Popiel 
Kameleon 
Ewolucja. Pochodzenie gatunków  
Memo przestrzenne 

Kieszonkowy bystrzak 

Festiwal lampionów 
Rubik's Race
Paleta Epideixis
Sygnalizator (DIY)
Łamigami
Obłędny rycerz
Pong Hau Ki (DIY)



A dodatkowo warto zerknąć, co przybyło na blogu Grajmy!

Dla każdego coś... małego. Szybkie, poręczne, niedrogie gry dla każdego.

W ubiegłym miesiącu na blogu biorącym udział w projekcie Grajmy! pojawił się temat niedużych gier planszowych i karcianych. Do puli recenzji z logo Grajmy! przybyło tym samym kilka nowych tytułów pod hasłem "NIEZŁA MAŁA". 




Temat przewijał się już na łamach naszej strony (m.in. przy okazji przeglądu gier podróżnych), warto jednak chyba do niego powrócić. Szczególnie, że wbrew sceptycznemu podejściu miłośników jedynie gier planszowych wymagających pokaźnych warunków lokalowych i kilku godzin wolnego czasu, niewielkie planszówki również mają rację bytu oraz pokaźne grono wielbicieli :)

Do ich niekwestionowanych zalet należą oczywiście łatwość przechowywania i transportu oraz możliwość szybkiego zorganizowania zabawy na małej przestrzeni. Ale nie tylko. Niewiele kosztują. Idealnie sprawdzają się w podróży. Dają szansę skutecznego przykucia uwagi współgraczy na cały czas wymagany przez reguły gry (czyli na przykład 15 minut). Docenią je na pewno rodzice, czekający z niecierpliwymi dziećmi w kolejce do lekarza albo na posiłek w restauracji...
Na naszej liście znajdziecie nie tylko tytuły przeznaczone dla najmłodszych. Jest tu także całkiem sporo propozycji dla starszych graczy.
Niewielkie objętościowo, błyskawiczne w tłumaczeniu, zapewniające dynamiczną rozgrywkę, ale z oznaczeniem 8 czy 10+ na pudełku. To idealne "przystawki" (na rozgrzewkę), "fillerki" (dla chwili oddechu pomiędzy dłuższymi partiami), pierwszy stopień wtajemniczenia dla planszówkowych nowicjuszy.

Zachęcamy do poznania i polubienia małych gier :)

// Tym bardziej, że już niedługo zaprosimy do udziału w konkursie z nimi w roli głównej - warto śledzić profil Fb Grajmy! //


W ramach projektu Grajmy! pojawiły się dotąd recenzje następujących niewielkich gier planszowych i karcianych:

Tytuły lub numery zawierają odnośniki do blogów recenzentek współpracujących w ramach projektu Grajmy! Kliknięcie w link przenosi do pełnej recenzji gry


Duuuszki 1, 2, 3

Duuuszki w kąpieli 1, 2



Bankrut 1, 2

Blefuj 1, 2

Budowa zamku 1, 2



Dobble 1, 2

Domek na drzewie 1, 2


 Fabryka robotów



Gra na emocjach 1, 2



Gry podróżne Granna 
(Tangram, Pentomino, Warcaby, Omnibus oraz Quiz - gdzie raki zimują) 4, 3, 1, 2

Hexx 1, 2, 3, 4, 5



Kaczka Dziwaczka 1, 2, 3, 4


karty z serii Kieszonkowiec 
(matematyczny, logiczny, angielskie słówka, geograficzny) 1, 2, 3, 4, 5, 6,


Kotobirynt 1, 2

Kryptos 12


List miłosny 1, 2

Lokomotywa GRAiMY - 1, 2, 3, 4, 5

Łamigami - 1, 2, 3 

Łap prosiaka



Motto 1, 2,

Niezłe ziółka 1, 2, 3


Pentos 1, 2

Pędzące ślimaki - 1, 2, 3, 4, 5,

Pędzące żółwie 1, 2, 3, 4, 5



Polska Luxtorpeda 1,




Ranczo party - 1, 2, 3, 4



Rzymianie do domu 1, 2

Rycerze i zamki 1, 2


SET


Story cubes 1, 2




Tata Miś - 1, 2, 3, 4







UNO 1, 2




Zero 1, 2


Żubr Pompik 1, 2, 3, 4


Dajcie znać, czego brakuje!

Nasza Księgarnia wydaje gry! Fabryka robotów, Domek na drzewie, Bankrut, Gra na emocjach


Z początkiem lutego 2017 roku witamy nowego, mocnego gracza na polskim rynku gier planszowych. Od teraz logo Nasza Księgarnia możecie wypatrywać nie tylko na książkowych okładkach, ale i kartonowych pudełkach!

Zgodnie z hasłem 'dla każdego coś nowego', wydawnictwo debiutuje serią różnorodnych propozycji o średnim stopniu trudności, z szerokim zakresem wieku i możliwej liczby graczy. W zgrabnych, niewielkich opakowaniach kryją się pozycje idealne "na rozgrzewkę" i do gry w rodzinnym gronie.
Poznajcie 4 gry karciane, które zyskały sobie rzesze fanów na świecie, a teraz mają szansę stać się popularne również nad Wisłą.



Fabryka robotów  

6-106 lat / 2-6 graczy / 20 min 

W fabryce praca wre. Na taśmie produkcyjnej pojawiają się różnokolorowe roboty. Zadaniem graczy jest jak najszybsze odnalezienie tego, na którego właśnie przyszło zamówienie. Aby wygrać, musisz być szybszy od pozostałych! Bądź jednak ostrożny, bo w fabryce czasami nie ma zamawianego robota. W takiej sytuacji należy jak najszybciej nacisnąć przycisk STOP i zatrzymać taśmę produkcyjną. Zwycięzcą zostanie najszybszy i najbardziej spostrzegawczy gracz.



Zasady w skrócie: 
  • Odkrywamy kartę zamówienia. Wszyscy gracze równocześnie i jak najszybciej starają się złapać kartę z odpowiednim robotem. Najszybszy gracz zdobywa punkt. 
  • Jeśli w fabryce nie ma zamawianego robota, jak najszybciej należy nacisnąć przycisk STOP! Najwolniejszy gracz traci 1 punkt.

Kolorowe podobizny sympatycznych robotów przyciągają uwagę i zachęcają do rozgrywki najmłodszych. Nie dajmy się jednak zwieść pozorom! Dynamicznie zmieniające się warunki początkowe stanowią wyzwanie także dla dorosłych, często przyzwyczajonych do pracy umysłowej w trybie "rutyna". "Fabryka robotów" daje szansę wykazać się refleksem i sprawdzić swoją zdolność koncentracji uwagi.


Domek na drzewie 

8-108 lat / 2-4 graczy / 30 min 

Masz do dyspozycji ponad 70 atrakcji, które możesz w nim umieścić: hamak, most linowy, kawiarnię, kino i wiele innych zaskakujących pomieszczeń! Stwórz najładniejszy i najlepiej wyposażony domek na drzewie. Budowa będzie trwała 3 rundy, po których wyłoniony zostanie zwycięzca. 



Zasady w skrócie: 
  • Na kartach trzymanych w ręku znajdują się pokoje z atrakcjami, które możesz wybudować. Wybierasz jedną z nich i umieszczasz na swoim drzewie. W ten sposób rozbudowujesz swój domek. 
  • Musisz pilnować, aby drzewo zachowało równowagę! Po wybudowaniu pokoju z jednej strony drzewa następny pokój będziesz musiał zbudować w jego drugiej części. W innym przypadku twoje drzewo przechyliłoby się za bardzo w jedną ze stron.
  • Każdy nowy pokój musi przylegać krawędzią do wcześniej wybudowanego pokoju w takim samym kolorze. Jeśli jeszcze takiego nie masz - panuje dowolność. 
  • Na koniec określamy jak punktowane będą odpowiednie pomieszczenia.

Kto z nas nie marzył kiedyś o własnym domku na drzewie? Świetny temat i piękne, kolorowe grafiki zachęcają do spróbowania swoich sił w roli projektanta. Kwestię przebiegu partii i punktacji pewnie dałoby się sprowadzić do sprytnego draftu i podliczania wartości "zestawów kolorystycznych", ale o ile przyjemniej współzawodniczyć, gdy kuszą zabawne, gwarantujące świetny relaks lokacje. Eh, chciałoby się w takim domku z własnym planetarium, pokojem muzycznym i ciastkarnią zamieszkać :)


Bankrut 

 8-108 lat / 3-6 graczy / 30 min 

W tej grze nie czekasz na swoją kolejkę, wszyscy grają równocześnie! Gracze wcielają się w rolę kupców handlujących towarami na targu. Wśród gwaru i krzyków wymieniają się kartami towarów, starając się zdobyć jak najwięcej towaru jednego rodzaju. Muszą jednak być czujni - jeden z towarów może doprowadzić ich do bankructwa! 




Zasady gry w skrócie: 
  • Jedną losowo wybraną kartę towaru połóż na środku stołu – oznacza ona towar, za który gracze dostaną punkty ujemne. Pozostałe karty rozdaj graczom. 
  • Wszyscy gracze równocześnie składają sobie oferty, przebijają propozycje innych i wymieniają się towarami. Mogą też zamieniać kartę leżącą na środku stołu! 
  • W momencie gdy któryś z graczy posiada wystarczająco dużo towarów tego samego rodzaju, krzyczy: „STOP!”. Gra się zatrzymuje. Gracze mający najwięcej kart poszczególnych towarów zdobywają punkty. 
  • Uwaga! Za karty towaru znajdującego się na środku stołu gracze dostają punkty ujemne.
  • Gra toczy się kilka rund. Zwycięzcą zostaje gracz z największą liczbą punktów.

Zapomnijcie o Monopoly - oto coś dla prawdziwych biznesmenów! Gra tocząca się w czasie rzeczywistym, w której liczy się dar przekonywania, sprytna kalkulacja ryzyka, umiejętność przewidywania i czujnego obserwowania konkurencji. Idealna dla wielbicieli dynamicznych, opartych na wzajemnych zależnościach rozgrywek. Hałaśliwej interakcji Wam tu na pewno nie zabraknie!


Gra na emocjach 

10-110 lat / 2-10 graczy / 20 min 

Zadajesz pytanie zaczynające się od „JAK SIĘ CZUJĘ, GDY…”, a pozostali gracze wykładają po jednej karcie – takiej, która według nich najlepiej pasuje do odpowiedzi na twoje pytanie. Wybierasz tę, którą uważasz za najlepiej oddającą twoje emocje.




Zasady w skrócie: 
  • Każdy otrzymuje 5 kart z prostymi grafikami.
  • Zadajesz pytanie, np.: „Jak się czuję, gdy spóźniam się na pierwszą randkę?”. Pozostali wybierają po jednej karcie (kładą je rysunkiem do dołu, abyś nie wiedział, kto co wybrał). 
  • Spośród wyłożonych kart wybierasz rysunek, który najlepiej pasuje do odpowiedzi na twoje pytanie. Gracz, który wyłożył wybrany przez ciebie rysunek, zdobywa 1 punkt. 
  • W następnej rundzie kolejny gracz zadaje wymyślone przez siebie pytanie. 
  • Gra kończy się, gdy któryś gracz zdobędzie 3 punkty. 

Niewielkie pudełko i skromnie przedstawiające się grafiki na kartach mogą mylić. "Gra na emocjach" wcale nie jest taka prosta, na jaką wygląda! Prawdziwym wyzwaniem jest wybór tego jednego symbolu, który zawrze głębię niewerbalnego przekazu, uwidaczniając w pełni naszą empatię i poczucie humoru. Czy Twoja próba zrozumienia cudzych emocji okaże się trafiona?
Gra, przeznaczona dla starszych graczy (10+), może być ciekawym "narzędziem" do pogłębiania więzi w rodzinie, budowania porozumienia między pokoleniami, sposobem na bliższe poznanie w grupie. Karty da się też wykorzystać jako punkt wyjścia do dyskusji i zabawy z młodszymi dziećmi.    


Widzicie wśród wyżej wymienionych swojego faworyta?
A może nawet kilku?



aut. mamajanka
W treści wykorzystano materiały prasowe Wydawnictwa Nasza Księgarnia.


Więcej o tych i innych ciekawych gra karcianych - w zestawieniu "Kto gra w karty..." >> KLIK 

Małe gry, a cieszą - mamajanka prezentuje Łamigami / Top trumps / Kaczka dziwaczka / Rycerze i zamki

Żyjemy w dobie wiadomości obrazkowych, wszechobecnych zdjęć i wyrazistej grafiki.
Dodajmy do tego ciągły marketingowy wyścig o miejsce w świadomości potencjalnego klienta i dość powszechne wśród producentów gier planszowych umieszczanie w pudełkach sporej ilości powietrza.
Co otrzymujemy? Sklepowe (a czasem i domowe) półki pełne wielkich, barwnych paczek, wśród których nikną te niepozorne, mniejsze paczuszki w neutralnych kolorach.

Dziś pokażemy Wam z bliska właśnie kilka takich, które w przeciwnym razie łatwo moglibyście przeoczyć.
Łączy je zbliżony rozmiar opakowania, dzieli - wszystko inne. Ciekawe, która spodoba się Wam najbardziej...


*** 

Łamigami

z serii GRY PODRÓŻNE Granna


Według Granny: gra logiczna dla jednego gracza, wiek 6+

Co w pudełku?



100 kolorowych, jednostronnie zadrukowanych karteczek i wyjaśnienie sposobu ich składania.

Cel gry:


Tak złożyć każdy kartonik, by uzyskać dwustronny czarno-biały kwadrat.

Rozgrywka


Trudno mówić tu o graniu sensu stricto, jeśli kojarzymy je li tylko ze współzawodnictwem. Co innego, jeśli w grze szukamy elementów jak wyzwanie intelektualne, ekscytujący przebieg i satysfakcja z osiągnięcia celu.  
Cała zabawa z "Łamigami" polega na obmyśleniu planu takiego pozaginania kartki, który zaowocuje utworzeniem kwadratu złożonego z 4x4 kwadracików. Żeby nie było za łatwo - z jednej strony widoczne mają być tylko białe, z drugiej czarne, a początkowy układ kolorowych pól jest na każdej kartce inny.
Przetestowaliśmy całą rodziną.
Dzięki oznaczeniu stopni trudności kolorami mogliśmy odpowiednio podzielić się karteczkami (według wieku, doświadczenia z origami i/lub stopnia zafascynowania geometrią płaską i przestrzenną) i urządzić niby zawody. Wyobraźcie sobie jak w ciszy, przerywanej jedynie okrzykami radości lub jękami rozpaczy, siedzimy sobie w kółeczku, niczym te świstaki, zawijające w sreberka... Każdy chciał sprostać wyzwaniu, najlepiej oczywiście zanim zrobi to ze swoim karteluszkiem kto inny! Okazało się, że to nie do końca prawda, że "Łamigami" jest jednoosobowe, a co więcej mimo etykietki "gry logicznej" (mało imprezowo się kojarzy, prawda?), potrafi budzić prawdziwe emocje.

Gra wymaga wyobraźni, staranności i sporej cierpliwości. A także umiejętności radzenia sobie z niepowodzeniami. Niejedną kartkę trzeba czasem odłożyć na później i wrócić do niej potem ze świeżym umysłem. Obok hasła z pudełka: "Nie daj się zagiąć", świetnie pasuje więc także inne: "Nie łam się!". Liczba prób jest wszak dowolna. Ogranicza nas tylko ilość wolnego czasu i wytrzymałość papieru (który w tym przypadku chyba jednak nie wszystko zniesie...)

Co do potencjalnego zarzutu małej regrywalności - z jednej strony, racja, ślady zagięć na karteczkach pozostają widoczne, co może spowodować obniżenie stopnia trudności danej zagadki dla następnej osoby, nie mówiąc już o ty, że nie ma sensu układać jej samemu drugi raz pod rząd. Z drugiej - dajcie spokój - ja po kilku dniach i kilkunastu kolejnych kartkach, jestem w stanie całkiem zapomnieć niemal każdy kluczowy trik. A po drugie, te najtrudniejsze, czerwone kartki mamy totalnie wymiętolone i jest pewne, że nikt w plątaninie zagięć, z których tylko kilka doprowadziło do ostatecznego sukcesu, klucza nijakiego nie odnajdzie. Niech główkuje sam!


W skrócie:


Niby nic - ot, niewielki kolorowy notesik - a długie godziny umysłowej gimnastyki, solo albo w grupie, gwarantowane!


***

Kaczka dziwaczka


wg GRAiMY:  Pamięciowa Układanka wzbogacona Fabułą oraz Ilustracjami,
 dla 2-4 graczy, wiek 4+

Co w pudełku?


4 zestawy kartoników z obrazkami ilustrującymi perypetie Kaczki dziwaczki w ramkach w 4 kolorach + kilka nie pasujących "zonków" oraz 4 kopie instrukcji, z tekstem wiersza Brzechwy i "planszą" gracza po drugiej stronie

Cel gry:


Skompletować pełen zestaw w jednym kolorze zbierając kartoniki na zasadzie odrobinę utrudnionego memo.


Rozgrywka:

Co tu dużo mówić - memo albo się lubi, albo nie. I ani kilka dodatkowych zasad, ani świetne tło literackie, ani nie do końca czytelne wizerunki Kaczki nie mają wielkich szans tego nastawienia zmienić.
A przynajmniej, jak stwierdziłam próbując grając z niezbyt entuzjastycznie nastawionymi koleżankami, niestety nie na jego korzyść... Pozostały nie przekonane.
Co innego dzieci! Okazało się, że dla nich możliwość układania historyjki na swojej kartce i ryzyko trafienia na przykład na kaczego Kopciuszka, albo Kwalineczkę stanowi dla nich sporą atrakcję, stawiając "...dziwaczkę" o stopień wyżej niż tradycyjne "pamięciówki".

Osobiście pomysł na oparcie gry o znany i lubiany utwór literacki uważam za świetny.
Wykonanie, w tym przypadku, niestety już nie do końca, ale to zapewne kwestia indywidualnego gustu.   
Samo ogarnięcie reguł może niestety sprawić kłopoty najmłodszym graczom, stąd nie wróżę dobrze samodzielnej grze czterolatków.  Zasady na pierwszy rzut oka wydają się bardzo zawiłe i dopiero spokojne wypróbowanie ich w praktyce i pełna kontrola w przebiegu gry pozwala swobodnie się wśród nich poruszać.
"Kaczka...", ma jednak pewien potencjał gry familijnej. Wspólne próby skompletowania ilustracji do tekstu, poprzedzone głośnym czytaniem (albo śpiewaniem!) wierszyka, mogą być dla rodziny w pewien sposób integrujące i rozwijające. Szczególnie w grze wieloosobowej zdecydowanie trzeba wysilić pamięć i koncentrację.


W skrócie:


Niestandardowe memo, któremu uroku dodaje znana postać z "kultowego" wierszyka. 


***

karty Top trumps

na przykładzie kompletu: 

Gdzie kryje się magia? Kraina lodu


wg Winning Moves: gra karciana typu "wojna", dla nieograniczonej liczby osób,
zabawka nieodpowiednia dla dzieci poniżej 3 lat

Co w pudełku?


30 kart z wizerunkami postaci - tu z filmu animowanego "Kraina Lodu", ale mogą to być inni bohaterowie, rzeczy, miejsca, gwiazdy sportu itp. - z krótkim opisem, zróżnicowane pod względem wartości opisujących je cech  

Cel gry:


Zdobyć wszystkie karty od przeciwników, na zasadach zblizonych do gry w "wojnę".

Rozgrywka


Czy jest na sali ktoś, kto nigdy nie grał w karciana wojnę? Nie widzę. Świetnie, mogę sobie oszczędzić tłumaczenia! Rozdajemy wszystkie karty pomiędzy uczestników rozgrywki i zaczynamy. Każdy widzi tylko jedną ze swoich kart i na 3-4 wykładamy... Stop! Jest jedna dodatkowa zasada: po kolei decydujemy, którą z wartości na karcie będziemy między sobą porównywać. Ok, no to na początek ja decyduję - zmierzmy się na dzielność!



Karty Top Trumps same w sobie są bardzo ciekawe dla dzieci. Zainteresowanie małych fanów przyciąga fakt, że przedstawiają ich ulubionych bohaterów, pozwalają więcej się o nich dowiedzieć i ze sobą porównywać.
Sama gra - jak to wojna - ma jedną podstawową wadę: sporą losowość i związany z nią nieprzewidywalny czas długości rozgrywki. Z drugiej strony, może nie zawsze chodzi o tylko o to, by wyłonić ostatecznego zwycięzcę...

Przyznam, że gra pozytywnie mnie zaskoczyła i odrobinę złagodziłam swoje sceptyczne nastawienie do tego typu rewelacji. Okazało się, że wprowadzenie elementu decyzji dodaje zabawie smaczku, którego zdecydowanie brakuje zwykłej wojnie. Dzięki możliwości wyboru porównywanej cechy zyskujemy (przynajmniej częściowo) wrażenie pewnej kontroli nad sytuacją na stole i szansę "przechytrzenia" losu i przeciwników.
Poza całą baśniową otoczką, "Gdzie kryje się magia?" to nauka matematyki dla najmłodszych w czystej formie. Po pierwsze porównujemy: większa, mniejsza, równa, po drugie (trudniejsze!): określamy wielkość ułamków i szacujemy prawdopodobieństwo. A przynajmniej możemy próbować zastanowić się, czy jest większa szansa na wyłożenie przez konkurenta karty o mocy wyższej niż na przykład 30/50, czy raczej 15/25?
Cóż, mi właśnie formy ułamka najbardziej w liczbowym opisie cech brakuje - trzeba pamiętać, że skala Lojalności (10-stopniowa) jest zupełnie inna niż Dzielności (50), Magii (5), Chciwości(25) i Siły (15).

Dzieciom w wieku 5+, z którymi do tej pory grałam, nie brakuje w naszej talii niczego (Olaf jest, Anna i Elza też, Kristoff i Sven są, jest Elza i Anna jest... i jeszcze Olaf - jest? jest!) - kolejność cech szybko zapamiętały, a czasu na niekończącą się rozgrywkę ma się w końcu w tym wieku pod dostatkiem...


Następnym razem trzeba będzie sprawdzić, czy wszystkie minionki, kucyki, Suarez albo Vader SĄ ;)

W skrócie:

Ładnie wykonana, sympatyczna alternatywa dla klasycznej karcianki dla dzieci.


***

Rycerze i zamki


wg Egmontu: "Dobra gra w dobrej cenie", dla 2-4 graczy, w wieku 6-106 lat

Co w pudełku?

4 kolorowe zestawy kart (armia) - po 8 dla każdego gracza, 8 kartoników celów (zamki i bębenki), znacznik najsłabszego gracza (miecz) 

Cel gry:

Zebrać jak najwięcej punktów za zamki zdobyte przy pomocy swoich kart wojska.

Rozgrywka

Przyznam się do czegoś. Gra "Rycerze i zamki" (chyba jako jedyna taka) przeleżała u mnie w domu ponad rok nie rozpakowana. Na pudełku czytamy: "Gracze wcielają się w role dowódców średniowiecznych armii" - znaczy pewnie trzeba choć trochę lubić rycerskie klimaty i "Zaplanuj swoją strategię." - czyli trzeba będzie obmyślać taktykę... Z drugiej strony zgodnie z opisem to po prostu gra rodzinna (wiek 6+), a objętość i cena wskazują na jej niewielki stopień skomplikowania.  Biorąc to wszystko pod uwagę, nie miałam pojęcia z kim mogłabym w nią grać!? Na szczęście w końcu wypróbowałam u znajomych i okazało się, że... można z każdym! 

Tłumaczenie zasad trwa minutę. Rozdajemy każdemu karty jego wojska, odkrywamy cel i już po chwili namysłu wszyscy wykładają 2 postaci wytypowane do oblegania danego zamku.


Następuje moment porównywania sił wystawionych armii w zetknięciu z określonym typem zabudowy (kamień/cegła/drewno) i sobą nawzajem. Eliminujemy z rozgrywki powtarzające się postaci, a najsilniejszy pozostający na placu boju zdobywa punkt(y).
Takie elementy jak karty pastuszków pozwalające blefować przy wystawianiu wojska (nie mają siły, ale zawsze wracają na rękę), pojawiający się czasem w miejsce zamku taraban, pozwalający przywrócić graczom utraconą wcześniej postać i miecz dający handicap najsłabszemu w danej chwili graczowi doskonale się sprawdzają i balansują przebieg gry. Z jednej strony mamy losową kolejność pojawiania celów i prostą zabawę w karcianą wojnę, z drugiej jednak zachętę do podejmowania prób przewidywania ruchów przeciwnika i sprytnego planowania własnych akcji. 

na zdjęciu, które miało być poglądowe, jest mały błąd - ciekawe, czy ktoś sprostuje... ;)
W naszym przypadku frajdę z rozgrywek mają zarówno zupełnie nie zainteresowany średniowieczem zerówkowicz, jak jego zupełnie nie zainteresowani banalnymi gierkami dla dzieci rodzice i ich średnio zainteresowani skomplikowanymi tytułami znajomi.
Według mnie w tym przypadku etykietka 'Dobra gra w dobrej cenie' okazała się nie tylko pustym hasłem. "Rycerzy..." naprawdę warto poznać. 

W skrócie:


Prosta, ale ciekawa gierka, nie tylko dla najmłodszych graczy, o bardzo niskim progu wejścia, minimum elementów i krótkim czasie rozgrywki.



No to w którą gramy najpierw? :)

***

Cztery swoje małe gry
w cyklu  przedstawili


gry do plecaka 2 - gry na podróż

Lato w pełni! 
Nastał czas podróży, biwaków, weekendowych wyjazdów i zagranicznych urlopów oraz aktywnego wypoczynku na świeżym powietrzu. Czy jednak również "odwyku" od rozgrywek przy stole?
O, nie! Długie, ciepłe i jasne wieczory, podobnie jak burzowe lipcowe popołudnia, jak najbardziej sprzyjają rodzinnemu "planszowaniu"!
Autorki Grajmy! nie przestają w czasie wakacji grać, testować, opiniować i dzielić się z Wami swoimi doświadczeniami.

Dziś podpowiadamy, co (poza grami karcianymi, o które wcześniej prezentowaliśmy TU) warto zabrać na dłuzszy wyjazd z dziećmi z półki z planszówkami. 
Na długą podróż, a jeszcze bardziej deszczowy urlopowy wieczór, mogą się przydać na przykład:

Line links - poleca I&K w domowym zaciszu

Wymysłowo - podpowiada Kreatywnie w domu

Trio - zachęca Bajdocja

Kiki-ricky - proponuje Zakręcony Belfer





Według Zwykłej Matki i Kreatywnie w domu do plecaka nadają się także proste nowości karciane 

Torcik oraz Zgadnij! Co jest inaczej? (klik, klik)


 


mamajanka i On oraz Bajdocja polecają podróżną wersję, albo poręczny woreczek z elementami
Qwirkle,

a ta ostatnia także podobny, ale wymagający jeszcze większego skupienia Unikat (klik)





Rożne proste "gry na drogę"  pod szyldem "Gry podróżne" proponuje także wydawnictwo Granna
Kilka z nich przetestowały uczestniczki projektu Grajmy!:


Tangram, Pentomino, Warcaby Mama do sześcianu,
Omnibus oraz Quiz - gdzie raki zimują Made by bibi, Kusiątka oraz Kreatywnie w domu

Inną, Łamigami, przedstawia obok Memory na 3 sposoby (Kapitan Nauka) MiniMatch (Djeco) Ohana blog



Kolejne tytuły z tej serii kilkoro naszych sympatyków wygrało w konkursach organizowanych na naszym profilu Fb. Do końca wakacji rozdamy jeszcze 6 podobnych, dlatego warto do nas zaglądać :)

No, chyba, że nie macie już w bagażu miejsca na kolejne gry...

Dacie znać, jakie gry bez prądu Wy zabieracie na urlop?


Zobacz także:

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.