Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Granna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Granna. Pokaż wszystkie posty

W to się gra - maj 2019


W powietrzu czuć już lato i zbliżające się wakacje! Maj w "Grajmy!" upłynął między innymi pod znakiem przygotowań do letnich pikników i wyjazdów - oczywiście z grami w bagażu :)

Zobaczcie, co nowego udało się "ograć" i opisać na blogach rodzinnych współpracujących ramach naszego projektu.


Jeśli chodzi o nowości, intensywnie promowało swoje wydawnictwo Egmont.
Warto sprawdzić, czy coś z serii "Do plecaka" faktycznie jest warte zapakowania do Waszych:

Gry do plecaka 3:

Dokładnie przetestowany został także mniej kompaktowy produkt tego wydawcy, czyli oparta na układaniu "tetrisowych" klocuszków gra FITS.
Zobaczcie, co łączy poniższe cztery recenzje ;)


FITS 1
FITS 2
FITS 3
FITS 4


Graliśmy także w mniej lub bardziej "świeże" gry z logo rebel.pl, Granna, Nasza Księgarnia i Foxgames.
Cóż, WSZYSTKIE bardzo dobre...


A na koniec znalaazło się i coś do zrobienia samemu:



Piękna pogoda, chociaż nie ogranicza bynajmniej zapału do grania (bardzo zachęcamy do planszowania na piknikach, podróży i grillowania z planszówkami!), zniechęca jednak do spędzania czasu przed ekranem i opisywania doświadczeń z grami... Następne zestawienie planujemy zatem dopiero na koniec lata.
Zaglądajcie jednak do nas! 
Nie przestaniemy uzupełniać listy NASZYCH RECENZJI I PROPOZYCJI i nawoływać do wspólnej zabawy przy planszy :)


W to się gra - marzec 2019

Początek wiosny obfitował w nowości wydawnicze i świeże recenzje, nie tylko rynkowych debiutantów, w ramach Grajmy!

Ciekawi, w co "się grało" w marcu?



Najsilniejszą reprezentację różnorodnych tytułów zgromadziła tym razem oficyna Nasza Księgarnia.
Gratulujemy tym bardziej, że to naprawdę dobre gry familijne!



Ale do wyboru jest dużo, dużo więcej równie ciekawych tytułów wydawanych przez wydawnictwa takie jak Rebel, Alexander, Lacerta, Foxgames, czy Zielona Sowa:






Plus oczywiście Granna, na którą zawsze mogą liczyć miłośnicy dobrej zabawy dla najmłodszych:



oraz nowość, którą do gry próbuje zachęcić nawet dwulatki Trefl-Fabryka Kart:



Wydawnictwo Egmont reperezentuje tym razem tylko jeden tytuł, ale za to aż w 4 bardzo pozytywnych odsłonach:

Gemino 1, 2, 3, 4


Do zrobienia samemu polecamy natomiast wzorowane na grach afrykańskich

Achi oraz Dara (DIY)



Dajcie znać autorom, co tym razem przekonało Was do siebie najbardziej!

Za miesiąc zapraszamy ponownie na zestawienie pod hasłem "W to się gra!", tymczasem: 

Popatrz, popatrz - Monster Park


W cyklu "Popatrz, popatrz" otwieramy dziś i pokazujemy z bliska nowość wydawnictwa Granna.

Co to będzie?

Połączenie motywu zarządzania własnym parkiem z popularnym tematem, czyli gra marzenie dla fanów potworów.

Tytuł: MONSTER PARK

Autor: Anna Bielak, Krzysztof Bielak

Ilustrator: Ewa Podleś


Do zabawy zachęca wyzwanie:

"Witajcie, zapraszam do Monster Parku! Jeszcze nigdy nie widzieliście tak fascynujących potworów! Spójrzcie: tam, w przestworzach, lata jeden z nich! O, a tam, na polanie – widzicie te dwa? Obejrzyjcie się za siebie. W głębi tego jeziora też czai się potwór! Takiego Monster Parku nie zobaczycie nigdzie indziej! Ale co ja słyszę – chcecie stworzyć własny park? HA! Dobre sobie! Ale śmiało, próbujcie. Mojego dzieła i tak nie przebijecie!

Chyba czas utrzeć nosa temu zarozumiałemu dyrektorowi i pokazać mu MONSTER PARK z prawdziwego zdarzenia! Wcielacie się w rolę dyrektora nowo powstającego parku potworów. Staracie się kupować karty cudacznych stworów – unoszących się w przestworzach, stąpających po ziemi lub żyjących pod wodą. Tylko mądre zarządzanie budżetem sprawi, że to właśnie do waszego MONSTER PARKU ustawiać się będą kolejki turystów z całego świata."


Zawartość pudełka to:
1 plansza główna, 4 plansze graczy, 115 kart parku, 40 żetonów,
znacznik pierwszego gracza oraz kilkustronicowa instrukcja

Kolorowe komponenty podobają się szczególnie młodszym graczom.
Wszystkich ciekawi oryginalne rozwiązanie "planszy" gracza, która przypomina raczej zakładkę do książki. 
Wrażenie robią też zabawne "potworki" i liczba kart z ich podobiznami. Trzeba się przyzwyczaić do ich rozmiaru (są dość małe), ale szybko nabiera się wprawy w ich tasowaniu i rozkładaniu na planszy. 


Jak grać:

• Kup kartę potwora i umieść ją w odpowiednim miejscu swojego parku lub pobierz 2 monety.
• Staraj się dobierać karty tak, aby zdobywać coraz większe potwory.
• Wprowadzaj do parku ulepszenia i zabiegaj o turystów.


Podczas rozgrywki gracze układają przed sobą karty potworów. Odpowiednie ułożenie i cechy (rozmiar, charakter, środowisko życia) tych stworzeń dają szansę na osiągnięcie wyższych wyników. 
Na koniec punktowane są zebrane przez gracza karty samych potworów oraz żetony "zarobione" dzięki odwiedzinom turystów.

Idealny Monster Park trafia się rzadko, ale tym większa radość, gdy kolejka turystów sięga aż po horyzont.


Gra uczy planowania oraz szacowania ryzyka. Wymaga skupienia oraz rozwija umiejętności zarządzania zasobami.

Karty potworów mają stałą wartość, ale zmienny koszt. W każdej turze trzeba podjąć decyzję, czy zadowolić się tańszym nabytkiem, czy inwestować więcej, skupić się na własnym parku, czy nie ułatwiać zadania konkurencji...
Dodatkowo, by rozszerzyć możliwości dokładania kart zgodnie z zasadami, za ciężko zarobione żetony można nabyć karty udogodnień. Czasem warto i w en sposób przyciągać turystów.


Podsumujmy zalety gry:

• Językowo niezależna
• Proste oraz szybkie do wytłumaczenia intuicyjne zasady
• Dynamiczna rozgrywka
• Przejrzystość elementów umożliwiająca szybkie rozeznanie się w sytuacji na stole

• Przepiękna oprawa graficzna

Tak wygląda na stole:


"Pudełkowe" rekomendacje to:

Liczba graczy: 2-4   Wiek: 7-99 lat   Czas gry: 30 minut

Najmłodsi instrukcję za pierwszym razem powinni prześledzić z kimś dorosłym, kolejne rozgrywki spokojnie przeprowadzą już sami.
Pełną wersję znaleźć można na stronie wydawcy:
http://www.granna.pl/pliki/produkt-325/MONSTER_PARK_instr.pdf


"Monster Park"  to zwycięzca 5. edycji konkursu „Wymyśl grę, zostań autorem Granny”
http://www.granna.pl/aktualnosci/279-5.-edycja-konkursu---nowy-wpis-na-naszym-blogu-.html


Projekt Grajmy! objął patronat nad konkursem, a tym samym grą-laureatem.
Po pierwszych oględzinach stwierdzamy, że to całkiem niezła gra dla całej rodziny.

Gratulujemy autorom, a Was zachęcamy do wypróbowania!



fotografowała i opracowała, na podstawie pierwszego wrażenia
oraz materiałów prasowych wydawcy: mamajanka

W to się gra - luty 2019


Zima już prawie minęła. Za nami ferie i wiele długich wieczorów, w czasie których można było pobyć z rodziną, spotkać się ze znajomymi, posiedzieć przy stole i poznać sporo nowych planszówek.
W każdym razie recenzenci Grajmy! z pewnością się tym zajmowali, bo opisali dla Was kilkanaście ;)

Najwyższa pora podsumować luty!



Tym razem polecamy całkiem sporo tytułów dla całej rodziny - w tym również takie, które mają szansę wciągnąć również dorosłych.
Bardzo ciekawy zestaw naprawdę dobrych gier!





Kilka kolejnych z pewnością lepiej trafi do najmłodszych:





By urozmaicić naukę uczniom, tym razem dwie propozycje:

Triominos
Quiz ortograficzny


I na koniec, dwa kreatywne pomysły na wykorzystanie do (zupełnie nowej) gry tego, co prawdopodobnie macie w domu...




Czytajmy, poznawajmy, komentujmy (opcjonalnie, ale autorom będzie miło), wybierajmy
i

Gra planszowa z kotem w tytule

17 lutego to Dzień Kota - wiedzieliście?
Z tej okazji dwa słowa o KOCIE jako motywie przewodnim w planszówkach, bo wdzięczny to i, jak się okazuje, inspirujący dla autorów temat...


Najnowszym nabytkiem Stowarzyszenia Grajmy! jest noworoczny prezent od wydawnictwa Trefl Fabryka Kart - gra rodzinna pt.

O kocie w kłopocie


Wydawca tak streszcza cel i reguły gry:
"Celem gry jest jak najszybsze doprowadzenie kotka do domu. Będziesz wędrował po nieznanej okolicy, by odnaleźć swój dom w gąszczu wielu bardzo podobnych budynków, polegając jedynie na mglistych i niepewnych wspomnieniach.


Ekspresowa wersja zasad:
1. Wykorzystuj karty pokarmu do poruszania się po okolicy;
2. Odwiedzaj domy w celu poszukiwania swojego domku;
3. Zagrywaj karty szczęścia na siebie i pecha na innych graczy;
4. Kto pierwszy dotrze do swojego domu wygrywa. "


Akcja toczy się na planszy zbudowanej z 16 kafelków, składających się na plan dzielnicy domków jednorodzinnych. Mapę układamy za każdym razem losowo, a część kafli odsłaniamy w trakcie gry. Dzięki temu pojawia się element niespodzianki i każda partia jest niepowtarzalna.
Gracze, dzięki zdobywanym kartom pożywienia i szczęśliwych lub pechowych zdarzeń, przemieszczają swoje pionki-kotki od domu do domu, próbując odnaleźć swój. Wielkość, kolor dachu i otoczenie tego właściwego określają żetony, które odkrywamy stopniowo podczas rozgrywki.


Grę przeznaczono dla grupy od 2 do 4 graczy. Jest starannie wykonana i pięknie ilustrowana, a dzieciom bardzo podoba się fabuła i pionki. Zasady nie wymagają długiego tłumaczenia - cała partia, wraz z przygotowaniami, nie zajmie więcej niż dwa-trzy kwadranse. Jako że mechanika nie jest skomplikowana, ograniczenie wiekowe podano chyba nieco na wyrost. Spokojnie poradzą sobie 7-8-latki (jeśli tylko będą umiały odczytać tekst z kart lub pomogą im w tym dorośli).
Jednym słowem: "O Kocie w kłopocie to gra rodzinna nie tylko dla wielbicieli kotów."
Na pewno znajdzie wielu fanów.



Ale spacerujące po mapie puchate kuleczki to nie jedyne Mruczki na naszych półkach - planszówkowych kotów ci u nas dostatek!
Patrzcie, klikajcie, wybierajcie :)


Jeśli Wasze dzieci lubią gry zręcznościowe, to z pewnością warto poznać kota Stefana


Kot Stefan 1, 2


Równie lubiana przez najmłodszych, lecz dużo spokojniejszą, rozwijającą zmysł dotyku grą jest


Kot w worku 1, 2


Z kolei umiejętność współpracy i przewidywania już trzylatki poćwiczyć mogą przy grze kooperacyjnej


Kotek Psotek 1, 2


Dla starszych - zapewniam, że dotyczy to nawet całkiem dorosłych - ciekawą rozrywką i wyzwaniem może być


Kotobirynt 1, 2


Przedszkolaki bardziej zainteresują natomiast z pewnością




Warto poznać także kotka i małe szare wielbicielki sera z doskonałej gry


A skoro już o myszach mowa, przy okazji polecamy maluchom





Znacie jeszcze jakieś "kocie" gry? Dajcie znać - uzupełnimy listę!


edit:
Gracze-czytelnicy podpowiadają dodatkowo następujące "kocie" tytuły:


Eksplodujące kotki, Łupieżcy, Miau, Kotostrofa, Magia i Myszy, Schrodingers Cats, Calico.
Przetestujemy - podlinkujemy ;)



aut.: mamajanka

W to się gra - listopad/grudzień 2018


Koniec roku obfituje zwykle w wiele wyzwań związanych z różnymi rozliczeniami, podsumowaniami i przygotowaniami świątecznymi. Zostaje niewiele czasu na granie...? Z drugiej strony jednak właśnie wtedy mamy do dyspozycji najdłuższe wieczory, a wolny czas na przełomie roku sprzyja spotkaniom w gronie rodziny i znajomych - również tym "planszówkowym".
A prawdziwym zapaleńcom nigdy nie brakuje czasu na "skrobnięcie" blogowej recenzji ;) 



Spójrzcie, ile opinii przybyło w ramach Grajmy! w listopadzie i grudniu 2018.



 listopad 2018

Splittissimo 
Rój (Hive)
Opowieści dziwnej treści


grudzień 2018

Wonderland 
ten sam tytuł, wraz z Podaj łapę, pojawił się, niezależnie, również na blogu Grajmy!
Axio 

Sporo, różnorodnie, ciekawie!


Jedna z uczestniczek projektu Grajmy!, Mama do sześcianu, pokusiła się dodatkowo o stworzenie własnego TOP 5 ubiegłego roku:
Ranking gier dla dzieci 2018


Zyczymy równie udanego pod względem "planszówkowym" kolejnego - 2019 :)


W to się gra - wrzesień 2018


Choć dla wielu rodzin (również tych "blogerskich") wrzesień to przede wszystkim czas powrotu dzieci do szkoły, nowych wydatków i starych obowiązków, po raz kolejny okazało się prawdziwi fani familijnego grania zawsze znajdą czas na partyjkę :)
Spójrzmy, jakie planszówki lądowały w ciągu ostatnich tygodni na stołach recenzentek Grajmy!


W tym miesiącu polecamy całą listę gier, przy których nie będą nudzić się dorośli.
Począwszy od nowego spojrzenia na kości:


przez gry karciane, "jeden na jednego" i kooperacyjne dla graczy w wieku 8 i 12+







po coś zupełnie nowego - grę-książkę, czyli komiks paragrafowy:



Poza tym raportujemy, jak to całe rodziny doskonale bawiły się przy takich grach jak:






Być może w związku z rozpoczęciem nowego roku szkolnego, na liście pojawiło się także całkiem sporo propozycji z mniej lub bardziej zakamuflowanym potencjałem edukacyjnym. Zarówno "ready made", jak "do it yourself". Dla młodzieży uczącej się, ale nie tylko:









Opisano także kilka gier przeznaczonych dla najmłodszych, wydanych przez niezastąpione w tej kategorii wydawnictwo Granna: 


 


Zachęcamy do lektury i wyboru tych najbardziej odpowiednich dla Was!


gry kooperacyjne dla początkujących

Kooperacyjna gra planszowa, jak podaje "wszystkowiedząca" Wikipedia, to "gatunek gier planszowych, w którym gracze współpracują ze sobą aby osiągnąć cel gry. Zazwyczaj wszyscy gracze razem przegrywają bądź odnoszą zwycięstwo, czasami w grze występuje zdrajca, który jest przeciwnikiem pozostałych graczy".

Gry tego typu oparte są na idei współpracy, a nie rywalizacji. Gracze tworzą jedną drużynę i muszą ze sobą współdziałać, aby osiągnąć cel i zdobyć zwycięstwo.

Oczywiście zdarzają się indywidualiści, którzy tego rodzaju reguł po prostu nie lubią oraz osoby poszukujące w "planszówkach" innego rodzaju wyzwań... Gry kooperacyjne z pewnością można jednak polecić wszystkim dzieciom, które mają trudności z samodzielnym podejmowaniem decyzji, radzeniem sobie z emocjami w sytuacjach konfliktowych oraz przyjmowaniem porażki. Bardzo często świetnie sprawdzają się także w gronie starszaków (w tym naszych klubowych seniorów), mniej otwartych na nowości, których czasem zniechęcają zawiłe zasady i próbują wymigać się od zabawy hasłem "to ja popatrzę". Tu nie ma wymówek w rodzaju "nie będę umieć" - w razie czego ktoś na pewno podpowie!

Mamy dla Was listę tytułów, od których warto zacząć przygodę z kooperacyjnymi grami planszowymi.

Na dobry początek: Park dinozaurów


Jak podaje wydawca mogą się przy niej bawić już dzieci w wieku od lat 3. Nie trzeba się jednak obawiać, że nie spodoba się nieco starszym przedszkolakom i uczniom! Dzięki uwielbianej przez wiele maluchów w różnym wieku tematyce oraz dodatkowym zasadom i utrudnieniom (tyranozaury!) łatwo podnieść poprzeczkę i dostosować wyzwanie do wymagań starszaków. 

Podstawowe reguły oparte są na zapamiętywaniu (które warto ćwiczyć w każdym wieku), od tradycyjnego "memo" odróżnia tę grę jednak ciekawie pomyślana otoczka. Każdy ma prawo do własnych decyzji, rzutu kostką i przemieszczania uroczych drewnianych figurek w kształcie dinozaurów. Wszystkim jednakowo zagraża zbliżająca się kometa. Wspólnie próbujemy odszukiwać odpowiednie skamieniałości - podpowiedzi mile widziane! - i jak najszybciej wyprowadzić gadzie pionki z planszy.


Wygramy wszyscy, albo razem przegramy... Emocje udzielają się każdemu - bez względu na wiek!
"Bardzo dobra zabawa, ćwiczenie pamięci i nauka pracy w grupie - świetna gra!" - to opinia seniorek, "testujących" pierwszą w życiu grę kooperacyjną na ostatnim spotkaniu Grajmy! w grudziądzkiej bibliotece. W tym gronie zdała test na "5" :)
(Linki do dokładniejszych recenzji i dwóch innych, niezależnych opinii znajdziecie na liście poniżej.)


Przykład 2: Zaginiona księga baśni



Ograniczenie wiekowe 5+ wprowadzono tym razem zapewne ze względu na większą liczbę elementów i nieco bardziej skomplikowane zasady. Jak to w grach koopreacyjnych, nic nie stoi jednak na przeszkodzie, żeby starsze rodzeństwo wprowadzało w jej zawiłości także nieco młodszych braci i siostry. Szczególnie jeśli bardzo lubią baśnie.

Ponownie trzeba będzie się wykazać dobrą pamięcią i spostrzegawczością, dodatkowo przyda się jednak zręczność, nieco sprytu i umiejętne podejmowanie decyzji o kolejnym ruchu.
Atrakcją jest już samo przygotowanie oryginalnie wyglądającej planszy. Uwagę młodych graczy przyciagają kafelki z lubianymi bohaterami, drewniane figurki i ciekawa mechanika oparta o przesuwanie kartoników w obrębie planszy-ogrodu.  
Naszym zadaniem jest odkrycie 12 par odpowiadających poszczególnym stronom Wielkiej Księgi Baśni i ucieczka z pola gry. Wspólnym zagrożeniem - wędrujący wokół ogrodzenia król symbolicznie przedstawiający upływ czasu.
Uda nam się razem skompletować ostatnią pełną bajek Księgę, czy królestwo nieodwracalnie opanuje nuda?
Z pewnością warto spróbować rzucić złemu władcy wyzwanie!


(Dzięki wydawnictwu Egmont egzemplarz gry należy do zasobów Stowarzyszenia Grajmy! i jest dostępny do prezentacji i wypożyczania)

No 3: Zakazana wyspa


To propozycja najbardziej zaawansowana spośród dziś opisywanych. Jednak również w tym przypadku informacja o przeznaczeniu dla graczy w wieku powyżej lat 10 wydaje się nieco przesadzona - spokojnie można pokazać "...wyspę" także "doświadczonym" nieco młodszym planszówkowiczom. Idealnie zaś sprawdza się również jako pierwszy tego rodzaju tytuł dla starszych lecz nie wprawionych adeptów planszogrania kooperacyjnego. Poziom trudności możemy dodatkowo regulować w zależności od grona graczy.

Ogromnym plusem i zachętą do zagłębienia się w zasady jest oprawa graficzna gry. Ładne pudełko, trwałe kafelki ze staranie przygotowanymi grafikami i "gadżeciarskie" figurki skarbów przekonują do wspólnej walki nawet opornych ;)
Mechanicznie nie jest trudno, a dzięki różnym umiejętnościom przypisanym poszczególnym graczom i sposobie działania wyspy przeciwko nam (w postaci ciągłego zatapiania lokacji w niespodziewanych momentach) - nie jest nudno. Spora losowość, przygodowy klimat oraz presja czasu sprawiają, że nie brakuje emocji.

Wrażenia z gry bywają różne (wśród przepytanych "testerów" oceny od 3 do 5) - warto samodzielnie wypróbować!
 


W ramach akcji "projekt Grajmy!" opublikowanych zostało ponadto kilkanaście wpisów-opinii na temat różnych tytułów bazujących na współpracy, przeznaczonych przede wszystkim dla dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym (oraz ich opiekunów).
Zachecamy do kliknięcia w podlinkowane tytuły i zapoznanie się z naszymi propozycjami:


Potwory do szafy 1, 2
 

Wieża duchów

Kolorowe biedronki 1, 2

Rodzinka wygrywa (seria):

 Wyprawa do babci
Mali detektywi 1, 2, 3, 4
Kotek psotek 1, 2
Park dinozaurów 1, 2
 

Smocza dolina

Leo wybiera się do fryzjera

Wyspa smoków 1, 2


Hanabi

Młodzi Czarodzieje 


Gier kooperacyjnych jest o wiele więcej i mogą być przeznaczone dla różnych grup wiekowych. Wyżej wymienione, kierowane głównie do dzieci grających z rodziną, rodzeństwem czy kolegami, uczą współpracy w grupie i wzajemnej pomocy, jednoczą w obliczu wspólnego celu oraz budzą emocje, które pomagają tworzyć więzi.
Tego rodzaju tytuły dla początkujących mogą być doskonałym wstępem i zachętą do sięgnięcia po bardziej zaawansowane tytuły w przyszłości. Rodzicom i starszej młodzieży możemy polecić na przykład takie jak Pandemia, Ognisty podmuch, Robinson Crusoe czy Horror w Arkham.

A Wy? Macie jakieś doświadczenia z grami kooperacyjnymi?
Jak zawsze czekamy na Wasze komentarze i podpowiedzi!

Legendy polskie według Granny - Bazyliszek i Pan Twardowski

Podczas kolejnego spotkania Klubu Gier Planszowych*, któremu patronuje wydawnictwo Granna, mieliśmy okazję poznać dwie nowe gry zapoczątkowujące serię "Legendy polskie". 


Na stole zagościły "Bazyliszek" oraz "pan Twardowski" - planszówki przeznaczone dla grupy od 2 do 6 graczy w wieku powyżej sześciu lat.
Jak łatwo się domyślić, łączy je tematyka, nawiązująca do tradycyjnych opowieści. Wydawca stanął na wysokości zadania i na wstępie każdej z instrukcji zamieścił skróconą (w sam raz dla sześciolatków) wersję legendy, do której nawiązuje dany tytuł. Grafiki i mechanikę każdej z gier ciekawie połączono z ich treścią.


Na "pierwszy ogień" poszedł "Pan Twardowski"


Jak głosi wstęp do instrukcji, w czasie rozgrywki wcielamy się w biesy, które w karczmie Rzym zaczaiły się na legendarnego czarnoksiężnika. Jako że Twardowski "tanio skóry nie sprzeda", musimy wyśledzić, którego spośród sześciu zebranych tam szlachciców powinniśmy porwać do piekieł. Zdobywamy w tym celu wskazówki co do wyglądu zewnętrznego naszego bohatera, by na zasadzie dedukcji ostatecznie wskazać tego właściwego.



Jak wejść w posiadanie cennej podpowiedzi? 
Na stole układamy obrazek złożony z 16 dwustronnych elementów. Kartoniki różnią się po obu stronach drobnymi szczegółami. W każdej turze jeden z graczy odwraca wybrany kafelek. Pozostali przesłaniają na ten moment oczy załączonymi maskami. Na sygnał wszyscy ponownie spoglądają na układankę i decydują, co się zmieniło. 
Ten, kto prawidłowo wskaże który element został obrócony, ma prawo podejrzeć (w tajemnicy) pojedynczą kartę ze wskazówką i wykluczyć spośród podejrzanych na przykład brodacza albo osobę palącą fajkę...


kto zauważył, że pod stołkiem pojawiła się pajęczyna?

Ot i cała filozofia - zapamiętujemy, zgadujemy, podglądamy, a zgromadziwszy w kolejnych rundach 5 wskazówek co do jego wyglądu wskazujemy Twardowskiego. Komu pierwszemu się to uda - zostaje zwycięzcą.

Być może jaśniej opisuje to jedna z recenzentek Grajmy! na swoim blogu - zdezorientowanych zapraszamy na stronę made by bibi :) Zapewniamy, że "na żywo" przeczytanie/wyjaśnienie i zrozumienie reguł zajmuje najwyżej kilka minut. Sama rozgrywka nie jest już jednak wcale trywialna i wymaga wzmożonej koncentracji uwagi i wysilenia pamięci.


Drugi tytuł, który poznaliśmy to "Bazyliszek". Już okładka zapowiada w tym przypadku spore emocje...


Legendarnego stwora nie należy się jednak bać - jak pamiętamy z opowieści, łatwo go pokonać bystrością umysłu i umiejętnym zastosowaniem lustra :)

Elementy gry przywodzą na myśl scenerię legendy - pionki wędrują po planszy punktacji stylizowanej na podziemia, a na kartach znajdujemy wyobrażenia lochów/komnat, w których kryją się skarby, duchy, szczury, nietoperze itp. Jest klimat!



Gra jest bardzo dynamiczna. Rozgrywamy zaledwie dwie tury, a wszyscy gracze wykonują swoje działania jednocześnie.
Naszym zadaniem jest odkrywanie kolejnych karty z Bazyliszkiem na rewersie i obrazem podziemi po drugiej stronie i dobieranie wybranych z nich do swojej kolekcji odwiedzonych pomieszczeń. Te, z których rezygnujemy pozostają odkryte na stole. Po namyśle mogą jeszcze zostać dobrane przez dowolnego gracza. Etap dobierania trwa tak długo, jak są dostępne do odkrycia jakieś karty i kończy się dla wszystkich w tym samym momencie.

Chodzi o to, żeby przed końcem rundy skompletować jak najwięcej różnych kart (za powielenie któregoś z rysunków grozi sroga kara!) - w tym najkorzystniej par takich, które stanowią własne odbicia lustrzane. Cała trudność polega na tym, że oglądamy tylko jedną kartę na raz, a decydując się na dołączenie jej do swojego zbioru, odkładamy na bok zakrytą i ponownie będziemy mogli ją zobaczyć dopiero przy podliczaniu punktów.
Za dwa symetryczne obrazki otrzymujemy 5 punktów, każdy odmienny od pozostałych - po 1. Jeśli jednak damy się zwieść Bazyliszkowi i dwukrotnie odwiedzimy ten sam loch - tracimy wszystkie zdobyte w danej turze punkty.

 Pamieć wzrokowa i orientacja w przestrzeni pracują na najwyższych obrotach!



Jak "Bazyliszek spodobał się innym możecie przeczytać na blogu Bajdocja.
Jeśli chodzi o uczestników naszego spotkania - zrobił istną furorę!

Kilka niezależnych opinii "testerów" z Klubu Gier Planszowych o przedstawionych grach przedstawiamy poniżej:

"Gra >>Pan Twardowski<< uaktywnia pamięć i jest bardzo interesująca"

"Gra ciekawa, rozwijająca spostrzegawczość"

"Gry OK!"

">>Bazyliszek<< jest bardzo ciekawą grą. Trzeba być spostrzegawczym i szybkim oraz mieć dobrą pamięć. Bardzo mi się ta gra podoba"

"Uaktywnia pamięć. Nawiązuje do legend polskich"

"Gra rozwija pamięć i spostrzegawczość. Bardzo ciekawa"


Jak widać, zdecydowanie warto spróbować :)

Za egzemplarze recenzenckie dziękujemy wydawnictwu Granna - są dostępne dla wszystkich zainteresowanych w siedzibie Klubu, tj. Filii 1 Biblioteki Miejskiej w Grudziądzu, w godzinach jej otwarcia.


* Stowarzyszenie Grajmy! wsparło inicjatywę założenia Klubu w lokalnej bibliotece, a wolontariusze prowadzą cykliczne spotkania zachęcając do poznawania nowych gier. W każdą pierwszą środę miesiąca spotykamy się z seniorami, regularnie prezentujemy też planszówki na spotkaniach z dziećmi.
Zapraszamy na nasze spotkania (więcej informacji można uzyskać kontaktując się mailem przez formularz kontaktowy u dołu strony), a wraz z wydawnictwem Granna zachęcamy do podejmowania podobnych inicjatyw w Waszych okolicach.
Informacje na temat zakładania podobnych Klubów można znaleźć na stronie wydawcy - KLIK.

Zobacz także:

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.