W to się gra - październik 2018

Zapraszamy na kolejne zestawienie propozycji przetestowanych przez uczestniczki naszego projektu.
Co wskazuje "kompas" Grajmy! jesienią 2018 roku?




Kierunek matematyka:





Iloczyn na czole (2 gry z dzieleniem DIY) 



+ logiczne myślenie:

Axio 1, Axio 2


Dalej w stronę edukacji przez zabawę:





Jeszcze więcej "kontaktu z przyrodą":



Droga do dobrej zabawy dla najmłodszych:



oraz trochę starszych:




Już wiecie, w którą stronę się zwrócić?
Klikajmy, eksplorujmy blogi recenzentek i

Gry w kości cz. 2 - nie tylko dla zręcznych hazardzistów (Perudo i Tenzi)


Kontynuujemy temat gier kościanych!
Kto nie czytał pierwszej części cyklu może najpierw kliknąć tu: >>klik<<, pozostałych zapraszam do zapoznania się z regułami dwóch kolejnych zabaw z kostkami.

Tym razem proponuję coś dla "kolekcjonerów", gdyż na start potrzebujemy przynajmniej 10 kosteczek :)


Na pierwszy ogień - zapowiadana gra licytacyjna.

Perudo / Dudo/ Liar's Dice / Blef

czyli Pirates Dice, w które Davy Jones grał z Willem Turnerem o jego duszę ("Piraci z Karaibów. Klątwa Czarnej Perły", więcej o tej scenie tu: >>klik<<)
to zabawa dla minimum 2 graczy. Górnej granicy nie ma, o ile każdy chętny posiada własny komplet 5 standardowych sześciennych kostek.

Gracze jednocześnie rzucają swoimi kośćmi K6 każdy, tak, aby nikt nie widział cudzych wyników.
Celem gry jest odgadnięcie (obstawienie) ile kości z daną liczbą oczek łącznie zostało wyrzuconych.
Jeden z graczy otwiera licytację, która polega na typowaniu ile kości o liczbie oczek od 2 do 6 zostało wylosowanych w sumie wśród wszystkich graczy.
Kości z widocznym jednym oczkiem stanowią jokery (asy) i zastępują dowolną liczbę.

Najniższą odzywką jest jedna dwójka. Każdy gracz musi zalicytować więcej kości i/lub oczek niż przeciwnik lub sprawdzić. Istnieje także możliwość licytacji ilości jedynek (jokerów) jednak należy pamiętać o następujących zasadach:
1. Ilość licytowanych jedynek musi być większa od połowy ostatnio zalicytowanej ilości kości z oczkami 2-6
np: gdy zalicytowano 5 piątek, to nie można zalicytować mniej niż 3 jedynki
2. Po licytacji jedynek można zalicytować dowolne liczby z zakresu od 2 do 6, jednak zalicytowana ilość nie może być niższa niż dwukrotność ostatnio zalicytowanej ilości jedynek
np: gdy zalicytowano 3 jedynki, to nie można zalicytować mniej niż 6 dwójek, trójek, czwórek, piątek lub szóstek.
*Licytację można sobie ułatwić przygotowując odpowiednią planszę - taką jak na ilustracji do wpisu lub podobną - wiele udostępniono jako print&play w serwisie Boardgamegeek, jedną z dostępnych tam wersji instrukcji w jęz. angielskim i prostą tabelę do licytacji znajdziecie też tutaj >>klik<<

Gdy jeden z graczy dokona sprawdzenia następuje koniec licytacji i podliczenie ilości kostek wraz z jokerami. Gdy sprawdzana odzywka jest mniejsza niż wynik - przegrywa gracz sprawdzający, jeśli wyższa - przegrywa gracz ostatnio licytujący, a jeśli jest równa to przegrywają wszyscy z wyjątkiem ostatnio licytującego.
Przegrana oznacza utratę kości. Ilość utraconych kości to różnica w ilości liczby kostek między zalicytowaną wartością a stanem faktycznym. W przypadku gdy przegrywa każdy z wyjątkiem licytującego - wówczas każdy traci 1 kość.
Gra toczy się do momentu aż pozostanie 1 osoba z co najmniej 1 kością i to ona zostaje zwycięzcą.
(w powyższym opisie reguł wykorzystano fragmenty hasła "Blef" z wikipedii, żródło: >>klik<<)

Jak widać zabawa ma pewien potencjał hazardowy (i jako taka funkcjonuje m. in. w Ameryce Południowej), polecam jednak potraktować ją przede wszystkim jako wyzwanie i ćwiczenie z "zarządzania ryzykiem" :)



Dzisiejszy numer 2 to z kolei gra typowo zręcznościowa.

Tenzi

"wypuszczone" w gotowej wersji "pudełkowej" przez dobrze znane wydawnictwo, jakiś czas temu w ramach Grajmy! przetestowała i opisała  autorka bloga Czy to czary.
Nic prostszego jak kliknąć >>klik<<, zobaczyć jak wygląda gotowy zestaw 40 kolorowych kosteczek i na czym polega podstawowa rozgrywka, a przy okazji zainspirować się pomysłami naszej recenzenckiej rodzinki na urozmaicenie nauki matematyki :)

Tu tylko dwa słowa, prosto ze strony polskiego wydawcy:

"Tenzi to gra rozgrywana w czasie rzeczywistym. Ten, kto szybciej turla kośćmi, ma większe szanse na wygraną!
Każdy z graczy dostaje zestaw 10 kości w jednym kolorze. Na dany sygnał wszyscy rzucają swoimi kostkami. Rzuć okiem na swoje wyniki i podejmij szybo decyzję, które kości przerzucasz. Jeśli wypadło Ci najwięcej trójek, to właśnie do nich zmierzasz! Odłóż trójki na bok, chwyć pozostałe kostki i rzucaj szybko ponownie. Pamiętaj - nie musisz czekać na pozostałych graczy, bo w końcu liczy się ten, kto pierwszy będzie miał na wszystkich kostkach ten sam wynik i zawoła TENZI!"
(źródło: >>klik<<)

Gra ma kilka wariantów, które znajdziecie w dostępnej również online instrukcji >>klik<< 

Jeśli tylko dysponujecie kilkudziesięcioma kosteczkami nic nie stoi na przeszkodzie, żeby przy ich pomocy poćwiczyć refleks, spostrzegawczość i/lub budowanie wieży :)



A co, jeżeli w domu znajdzie się tylko jedna, jedyna kosteczka? Albo góra dwie czy trzy? 
Zaradzimy coś następnym razem!



aut. tekstu: mamajanka

Te trzy się u nas nie kurzą... czyli gry, po które najczęściej sięgamy


Wybór tytułów na rynku gier planszowych coraz większy. Tym samym, ku naszej dumie i radości, stale przybywa blogerskich recenzji z logo Grajmy! W niemal każdej z tych (wierzymy, że maksymalnie obiektywnych!) opinii, znajdziemy akapit podkreślający zalety danej planszówki... W końcu prawie każda jakieś ma ;) Tylko jak w takim razie wybrać tę dla nas najlepszą?

Dziś postanowiliśmy szczególnie skupić się na jednej ważnej cesze - "tym czymś", co sprawia, że niektóre pudełka na naszych półkach wydają się być nieco bardziej przetarte na rogach i nigdy nie pokrywają się kurzem.
To często nie tylko kwestia doskonałej regrywalności, ale też sentymentów, "efektu nowości", wieku i indywidualnych potrzeb graczy oraz oczywiście prywatnych gustów, nie da się jednak ukryć, że niektóre gry wykładamy na stół częściej niż inne.

Ponieważ w każdym domu i towarzystwie są to oczywiście inne tytuły, poniżej znajdziecie zupełnie różne, całkowicie subiektywne TOP 3 kilku osób/rodzin piszących o grach w ramach naszego projektu.
Każdy z recenzentów przedstawia bliżej swój blog TUTAJ - jeśli ich jeszcze nie znacie, warto zerknąć. Może któraś rodzinka szczególnie przypomina Waszą?

Zapraszamy do przejrzenia listy gier, po które najczęściej sięgamy!

Po więcej wystarczy kliknąć - większość tytułów jest podlinkowana do stron z pełnym opisem i opinią.






Ohana blog


Bajdocja
1. Set


Schwytane chwile
3. Pingolo


Zwariowane trio:
3. Pędzące ślimaki Natalki (naszego autorstwa)


On ona i dzieciaki
3. Zwierzaki na tratwie (Myszka przegrywa w nią za każdym razem, ale nie poddaje się i ciągle wyciąga tę grę na stół :) )


made by bibi
2. Ubongo


Swiat Tomskiego
1. Mój pierwszy quiz (najmłodszy) 
2. Jęzorki szybciorki (rodzeństwo ze sobą)
3. Osadnicy. Narodziny imperium (starszyzna)


mamajanka i On
2. Tajniacy
3. Qwirkle


Klub Gier Planszowych Seniora & Grajmy!
1. Ubongo
2. Wiewióry
3. Robaczki


Stowarzyszenie Grajmy! - spotkania z uczniami

3. Hexx


Ciekawe, które zestawienie najbardziej odpowiada waszym gustom?


Więcej tytułów znajdziecie oczywiście na liście wszystkich recenzji uczestników projektu Grajmy! oraz w cyklu "polecam Grajmy!".
Polecamy - grajmy! :)

W to się gra - wrzesień 2018


Choć dla wielu rodzin (również tych "blogerskich") wrzesień to przede wszystkim czas powrotu dzieci do szkoły, nowych wydatków i starych obowiązków, po raz kolejny okazało się prawdziwi fani familijnego grania zawsze znajdą czas na partyjkę :)
Spójrzmy, jakie planszówki lądowały w ciągu ostatnich tygodni na stołach recenzentek Grajmy!


W tym miesiącu polecamy całą listę gier, przy których nie będą nudzić się dorośli.
Począwszy od nowego spojrzenia na kości:


przez gry karciane, "jeden na jednego" i kooperacyjne dla graczy w wieku 8 i 12+







po coś zupełnie nowego - grę-książkę, czyli komiks paragrafowy:



Poza tym raportujemy, jak to całe rodziny doskonale bawiły się przy takich grach jak:






Być może w związku z rozpoczęciem nowego roku szkolnego, na liście pojawiło się także całkiem sporo propozycji z mniej lub bardziej zakamuflowanym potencjałem edukacyjnym. Zarówno "ready made", jak "do it yourself". Dla młodzieży uczącej się, ale nie tylko:









Opisano także kilka gier przeznaczonych dla najmłodszych, wydanych przez niezastąpione w tej kategorii wydawnictwo Granna: 


 


Zachęcamy do lektury i wyboru tych najbardziej odpowiednich dla Was!


Grajmy! lokalnie - KGPS


Jak od czasu do czasu napomykamy, projekt Grajmy! to nie tylko akcja internetowa, dzięki której wspólnie z zaangażowanymi blogerkami (>>KLIK<<) mamy okazję poznawać różne gry planszowe. Stowarzyszenie Grajmy! działa także poza siecią, starając się popularyzować "zabawy stolikowe" jako alternatywną formę spędzania wolnego czasu w grupie i poszerzania umiejętności.

Wspieramy miedzy innymi Klub Gier Planszowych Seniora, działający od półtorej roku przy Bibliotece Miejskiej w Grudziądzu. Przyświeca nam wspólny cel - promowanie nowoczesnych form rozrywki umysłowej w starszym pokoleniu, niezależnie od wieku oraz aktywizacja seniorów.


Klub dysponuje własnymi grami logicznymi i familijnymi - miedzy innymi dzięki uprzejmości wydawnictwa Granna, a doraźnie wspierany jest zasobami Stowarzyszenia oraz grami z prywatnych zbiorów wolontariuszy.


Regularne spotkania Klubu odbywają się raz na cztery tygodnie, w każdą drugą środę miesiąca.
Z planszówek można poza tym korzystać w bibliotece do woli - na miejscu, w godzinach jej otwarcia, ale także wypożyczając je do domu!


Na spotkaniach wspólnie zgłębiamy reguły gier, uczymy się nowych mechanizmów, odkrywamy ciekawe tytuły rodzinne, logiczne, zręcznościowe. Ćwiczymy pamięć i koncentrację i dobrze się bawimy :)
Uczestnicy oceniają poznane gry, dyskutują o wrażeniach, wspólnie tworzą swoje rankingi.


Serdecznie zapraszamy, szczególnie młodzież w wieku 50+ (ale nie tylko!) do dołączenia do naszego Klubu Gier Planszowych - najbliższe spotkanie już w kolejną środę!

A jeśli do Grudziądza macie za daleko, sprawdźcie co dzieje się w Waszym regionie. Być może zdziwicie się, jak wielu jest aktywnych planszówkowiczy również w najbliższej okolicy :)
projektgrajmy.blogspot.com

Gry w kości - przykłady, zasady


Najstarsze znaleziono w pochodzących z 2000 r. p.n.e. grobowcach egipskich. Cieszyły się ogromnym powodzeniem u starożytnych Greków i Rzymian, nie straciły na popularności w średniowiecznej Europie. Były zarówno narzędziami hazardu, jak i przyrządami wróżbiarskimi, ale posłużyły też opracowaniu podstaw rachunku prawdopodobieństwa. Od XX wieku dysponujemy modelami w ogromnej liczbie typów i kolorów - o liczbie ścianek sięgającej od 4 do 100.

Wiadomo o czym mowa?
Kostki, kości, kosteczki - "wielościany generujące losowe wyniki".

Każdy z nas zna je od przedszkola, a rozmaitych typów używa w przeróżnych grach - od tych najprostszych, gdzie "kostka rządzi", po zaawansowane, w których są częścią skomplikowanego silnika, bitewne, fabularne...
Ale mogą też służyć do świetnej zabawy same w sobie!
Dziś chcemy pokazać/przypomnieć kilka gier stricte kościanych, do których wystarczy zestaw kilku zwykłych sześciennych kostek.

Zapraszamy do gry - na początek jednej z przykładowych czterech.



1. Klasyczna "gra w kości"

zwana także "Kniflem" albo "Yahtzee", dla nieograniczonej liczby graczy
"Używa się pięciu klasycznych kości do gry (...) W każdej kolejce gracz ma do dyspozycji trzy rzuty kostkami. Pierwszy rzut odbywa się zawsze wszystkimi pięcioma kostkami. Przy następnych dwóch nieobowiązkowych rzutach gracz może wybrać ze wszystkich kostki zatrzymane a niezatrzymanymi wykonuje rzut.
Celem rzutów w kolejce jest uzyskanie odpowiedniej kombinacji. Po wykonaniu rzutów układ oczek uzyskany na kostkach musi zostać zapisany przez gracza w tabeli punktacji do jednej z kategorii. Za wybraną kategorię otrzymuje się odpowiednią liczbę punktów. Raz wybrana kategoria nie może zostać użyta ponownie. Koniec gry następuje z chwilą użycia ostatniej kategorii w tabelce. Wygrywa gracz z największą liczbą punktów. (...)
Wbrew pozorom nie jest to gra zależna tylko od szczęścia - liczy się w niej raczej umiejętność kalkulacji"

Znacie? Jeśli nie, albo chcecie przypomnieć sobie pełne reguły i wszystkie układy - zajrzyjcie do wikipedii :) >>KLIK<< Tabelkę wyników da się narysować w kilka minut i już można grać!


2. Tysiąc

dla odróżnienia od znanej gry karcianej nazywany "tysiącem kościanym", dla dowolnej liczby graczy

Gramy 5 kośćmi sześciennymi (1-6). Trzeba zaopatrzyć się w kartkę i coś do pisania!

Za punktowane układy uznaje się: każdą jedynkę lub piątkę, co najmniej trzy takie same oczka i tzw. strita, czyli pięć oczek po kolei. Za następujące kombinacje przysługuje określona liczba punktów:
  • jedna piątka - 5 pkt, dwie piątki - 10
  • jedna jedynka - 10, dwie jedynki - 20, trzy - 100, cztery - 200
  • trzy te same (z wyjątkiem jedynek) - wartość oczka razy 10
  • cztery te same (z wyjątkiem jedynek) - wartość oczka razy 20
  • pięć oczek po kolei (strit) - 150
Wyrzucenie 5 jednakowych oczek daje 1000 pkt. i natychmiastowe zwycięstwo w całej grze.

Gracze kolejno rozgrywają swoje tury. Po pierwszym rzucie gracz ma prawo do kolejnych tylko wtedy, gdy wyrzucił dowolny układ. Odkłada wybrane kości które tworzyły układ, zapisuje punkty "na brudno" i może rzucać pozostałymi. Kombinacje kości punktowane są tylko wtedy, jeżeli uzyskano je w jednym rzucie - nie ma możliwości dołożenia kości do już odłożonych w celu uzyskania "lepszego" układu.
Jeżeli gracz odłoży wszystkie 5 kości, może (ale nie musi) rzucać dalej zaczynając ponownie od rzutu wszystkimi kośćmi. Rzucać można dowolną liczbę razy, lecz gdy w którymkolwiek rzucie nie znajdzie się żaden układ gracz traci wszystkie uzyskane punkty i oddaje kości kolejnemu.
Gdy gracz wyrzucił jakiś układ i łącznie ma minimum 50 punktów może powiedzieć "Stop", a jego punkty są wtedy sumowane i zapisywane w "oficjalnej" tabeli, zaś kości otrzymuje następny gracz.
Wygrywa ten, kto pierwszy uzbiera 1000 punktów.



3. "421" 

popularna podobno szczególnie we Francji "gra barowa" dla 2-4 graczy

Korzystamy z 3 kości sześciennych (1-6) i ok. 30 dowolnych znaczników (żetonów, monet itp.)
Każdy z graczy otrzymuję taką samą liczbę żetonów: 9 w przypadku 2 graczy, 6 dla 3 graczy, 4 dla 4 graczy. Na stole kładzie się 11 z pozostałych, które stanowią bank. 
Celem gry jest pozbycie się wszystkich swoich znaczników.
Gra składa się z dwóch etapów:
1) Gromadzenie żetonów:
Gracze kolejno rzucają kośćmi (wszystkimi trzema, 1 raz) i zapamiętują/zapisują wyniki. Gracz, który uzyska najmniejszą wartość (ocenianą według zasad podanych niżej), bierze z banku "za karę" liczbę żetonów odpowiadającej największej wartości otrzymanej w tej rundzie przez któregoś z pozostałych graczy. 
Najwyżej punktowanym układem jest 421. Pozostałe wartości oceniamy i "punktujemy" następująco, od największej do najmniejszej: 
  • 421: 8 żetonów 
  • 3 "jedynki": 7 żetonów 
  • 2 "jedynki" i kość o wartości X = X żetonów 
  • 3 kości o tej samej wartości X = X żetonów 
  • szereg (np. 4,5,6,): 2 żetony 
  • układy mniejsze, od 6.6.5 do 2.2.1: 1 żeton 
Po opróżnieniu puli (banku) następuje etap drugi.
2) Pozbywanie się żetonów: 
Tym razem każdy z graczy może rzucać raz, dwa lub trzy razy, odkładając wybrane kości i przerzucając wyniki pozostałych. Ten z graczy, który osiągnął najgorszy wynik, przejmuje żetony od gracza z najlepszym rezultatem (nadal zgodnie z wyżej wymienionym porządkiem wartości).
Wygrywa ten z graczy, który jako pierwszy pozbędzie się wszystkich swoich żetonów.



4. 2001 

zabawa kostkami i matematyką, dla dowolnej liczby graczy

Materiały: dwie kostki do gry i najlepiej tyle kalkulatorów, ile osób bierze udział w grze (można też używać jednego kalkulatora kolejno, ale wtedy uczestnicy muszą zapisywać wyniki kolejnych rzutów na oddzielnych kartkach).
Zasady:
Gracze kolejno rzucają kostkami i za każdym razem sumę uzyskanych punktów wprowadzają do kalkulatora, dodając lub odejmując od poprzedniej, chyba że wyrzucą (licząc od drugiego rzutu) w sumie 7 albo 11.
"Siódemki" wyrzuconej drugi (i kolejny) raz używamy do podzielenia przez nią liczby, którą pamięta kalkulator, a "jedenastki" – do jej pomnożenia. Jeżeli w trakcie dzielenia wypadną ułamki – należy je odrzucić.
Wygrywa ten, kto pierwszy osiągnie liczbę 2001.
(Ponieważ los bywa złośliwy, można się umówić, że wykonamy określoną liczbę rzutów, np. 100, a wygra ten, kto będzie najbliżej wyniku.)



Na początek wystarczy?
A nie wspomnieliśmy jeszcze o grze, w którą widzieliśmy w "Piratach z Karaibów" i co najmniej kilku innych opierających się na zasadzie blefu i licytacji czy choćby zręcznościowym "Tenzi".
Zatem ciąg dalszy prawdopodobnie nastąpi...

Dajcie znać, czy będziecie czekać na kontynuację ;)
A może podzielicie się swoimi pomysłami na zabawy kościane?
Czekamy!


Tymczasem, jeśli chcecie wiedzieć więcej - zapraszamy do źródeł!
Przy opracowywaniu artykułu wykorzystano materiały ze stron: Wikipedia (hasło: Kości do gry oraz artykuły powiązane), Dice Game DepotZabawnik.org


aut. tekstu: mamajanka

W to się gra - lato 2018



Wakacje minęły, jak zwykle, błyskawicznie. Mamy nadzieję, że Wam również bardzo przyjemnie - w tym na wymarzonych podróżach, błogim lenistwie i oczywiście nad planszą!

Recenzentki Grajmy! przez ostatnie dwa miesiące nie próżnowały (a w każdym razie nie cały czas ;)),
pora więc podsumować lipiec i sierpień 2018.



Na blogu Grajmy! przybyło kilka dłuższych wpisów:
(kliknięcie w tytuł przenosi do treści recenzji) 


Sherlook, Sherlock i Kryptos, czyli bawimy się w detektywów
- o tym jak uczestnicy spotkań lokalnego Klubu Planszówkowego łamali szyfry i sobie głowy 
oraz ćwiczyli spostrzegawczość z grami o wspólnym motywie przewodnim.


Tappi i poziomkowa przygoda
- przybliżający nowość dla najmłodszych ze znakiem Grajmy! na pudełku. 
W treści skompilowanej recenzji znajdziecie linki do trzech niezależnych opinii.


Park dinozaurów/Zaginiona Księga Baśni/ Zakazana wyspa, czyli gry kooperacyjna dla początkujących
- w którym polecamy planszową rozrywkę bez negatywnej interakcji. 
W tekście znalazło się także kilkanaście linków do recenzji innych gier opartych na zasadzie współpracy.


Santa Maria 
- gdzie zajrzeliśmy do pudełka z nowością wydawnictwa Granna dla zaawansowanych graczy. 



A co na indywidualnych blogach współpracujących w ramach projektu?


Od najmłodszych, po trochę starszych, bawiliśmy się w atmosferze relaksu, przyrodniczo i edukacyjnie, co zaskutkowało publikacją opinii o grach takich jak:
Jęzorki szybciorki


Wśród nowości pojawiły się państwa-miasta w nowej odsłonie, czyli


Jako że wakacje sprzyjają tematyce bliskich i dalekich wyjazdów, na pewnej półce odkurzona została gra



Prawdopodobnie w związku z dopisującą niemal przez bite dwa miesiące słoneczną pogodą, na liście letnich linków pojawił się także dodatek do świetnej gry Domek, czyli
Domek. Słoneczna 156
(tu znajdziecie informacje o wersji podstawowej >>Domek<<)

Poza tym:
Najwyraźniej niektórym upały skojarzyły się z pustynią ;)



Trochę wody dla ochłody? Polecamy tytuły dla całej rodziny:

A na koniec różnego kalibru, mniej i bardziej pozbawione klimatu gry dla rodzin, dzieci w wieku szkolnym i/lub całkiem dorosłych znajomych:


w tym jedna zupełnie egzotyczna, za to możliwa do samodzielnego wykonania i przetestowania - choćby dla poszerzenia horyzontów
Mu-torere (z opcją DIY)



Życzymy bezbolesnego powrotu do szkolnych obowiązków i by nadal nie zabrakło czasu na gry i zabawy bez prądu :)
Dajcie znać, czy sprawdziły się u Was, albo macie zamiar przetestować któreś z powyższych! 


Tappi i poziomkowa przygoda


Tappi i poziomkowa przygoda to najnowsza gra planszowa dla dzieci oparta na podstawie bestsellerowej serii książek o wikingu Tappim autorstwa Marcina Mortki.

Wydawnictwo Zielona Sowa kolejny raz zaprasza przedszkolaki do Szepczącego Lasu na spotkanie z sympatycznymi bohaterami znanymi niektórym także z wcześniej wydanej i recenzowanej w ramach projektu Grajmy! gry Urodziny Tappiego. Więcej możecie o niej przeczytać na jednym z czterech blogów - do wyboru: 1, 2, 3, 4.

Czy tegoroczna nowość prezentuje się równie zachęcająco i dorówna popularnością "starszej siostrze"?
Zajrzyjmy do środka!


W pudełku znajdziemy:

  • dwustronną planszę, wykonaną z grubej, solidnej tektury
  • 5 pionków - zwierzątek
  • kartonowe podobizny 3 bohaterów: wikinga Tappiego, trolla Gburka, reniferka Chichotka
  • 5 kartonowych choinek do złożenia
  • 8 żetonów z deskami
  • 96 żetonów z poziomkami
  • elementy do zdobienia choinek
  • kostkę
  • instrukcję



Do dyspozycji mamy dwa warianty gry.
Oto co napisały o nich recenzentki Grajmy!:

Przygoda 1.

Polega na wykonaniu trzech zadań: posadzeniu drzewa, naprawieniu mostu oraz zebraniu 5 poziomek. Wydaje się skomplikowane? Brzmi groźnie, ale zapewniam, że nawet czterolatek poradzi sobie z tym zadaniem, tym bardziej, ze w posadzeniu drzewa z przyjemnością pomoże Tappi, a zbieranie poziomek to przecież sama przyjemność. Żeby jednak nie było za łatwo Gburek będzie się starał nam trochę poprzeszkadzać i podkradać zebrane już przez nas smakołyki, jednak wykazując się niewielkim sprytem z łatwością uda się nam go unikać.
On Ona i dzieciaki




II PRZYGODA

Wiking Tappi mieszka w chatce w głębi lasu, dziś wybierasz się do niego w odwiedziny. Po drodze nie zapomnij o zebraniu, jak największej ilości ulubionych poziomek dla Tappiego. Spiesz się jednak, każdy chce dotrzeć do chatki pierwszy i zdobyć 3 dodatkowe soczyste poziomki. W leśnej gęstwinie czekają na ciebie renifer Chichotek z dodatkową poziomką oraz głodny Gburek, który chętnie poczęstuje się twoimi zbiorami. Na swojej drodze spotkasz też wysokie drzewa, nie jest je łatwo ominąć, ale wszystko jest w twoich rękach. Zwycięży ten, kto przyniesie do chatki Tappiego najwięcej pysznych poziomek. 
Czy to będziesz ty?
Mama do sześcianu

Ta przygoda przypomina swoją rozgrywką standardowe gry planszowe, w których celem jest przebycie całej planszy od startu do mety.  Wygrywa gracz, który uzbiera najwięcej poziomek.
Zwariowane trio




Brzmi i wygląda ciekawie, prawda?
"Testy" z udziałem przedszkolaków potwierdzają:
Gra z pewnością zauroczy wszystkie dzieci, bez znaczenia, czy znają książki o przygodach Tappiego, czy też nie. Bajkowa oprawa graficzna, przyjazna kolorystyka oraz bogactwo dodatkowych elementów przyciągnie ich uwagę. Dziecko może wcielić się w jedno z sympatycznych zwierzątek leśnych - sowę, zająca, liska, jeża, borsuka i wraz z nimi przeżyć ciekawe przygody w Szepczącym Lesie. 
Mama do sześcianu

Gra to nie tylko przesuwanie pionka do przodu o określoną ilość oczek. W pierwszej przygodzie dzieci same decydują czy chcą ruszyć w prawo czy w lewo, czy najpierw skupią się na posadzeniu drzewa, naprawie mostu czy zbieraniu poziomek. Muszą podjąć decyzję, jaki sposób działania najszybciej doprowadzi ich do zwycięstwa. Dodatkowo należy jeszcze odpowiednio ruszać Tappim, Chichotkiem i Gburkiem, tak aby dwaj pierwsi mogli nam jak najwięcej pomóc w obu przygodach, a ten trzeci jak najmniej przeszkadzał w realizacji naszych planów. 
On Ona i dzieciaki

Autor gry przedstawia nam także pomysł na zabawę w teatrzyk. Wykorzystując choinki oraz pionki z gry możemy odegrać ulubioną przygodę z książki albo wymyślić swoją własną historię.
Zwariowane trio


Podsumowując:

Jak widać w lesie wikinga Tappiego nie ma czasu na nudę, dużo się dzieje i zabawa jest znakomita. Ciekawa fabuła połączona z przyjemną szatą graficzną sprawiają, że gra jest atrakcyjna i chęcią będziemy do niej wracać. Warte uwagi jest również, wykonanie na najwyższym poziomie wszystkich elementów gry. Zastosowanie grubej, laminowanej tektury zapewni długa żywotność gry, co jest niezmiernie ważne w przypadku pozycji dla najmłodszych. 
Mama do sześcianu


Szczerze polecam tą grę dla wszystkich tych, którzy cenią sobie wspólną grę i spędzanie czasu z maluchami przy planszówkach. Proste zasady, piękna szata graficzna i pobudzenie logicznego myślenia to wg mnie główne atuty tej gry.

Schwytane chwile



Jednym słowem - polecamy wszystkim fanom Tappiego i nietrudnych, starannie wykonanych gier dla najmłodszych.


Wydawca: Zielona Sowa
Ilustracje: Marta Kurczewska
Autor: Anna Sobich-Kamińska
Wiek graczy: 4+
Czas gry: 20-40 min
Ilość graczy: 2-5 osób
Data premiery: 07.2018
Cena: 49,90 zł


Pełną treść recenzji, których fragmenty przytoczono powyżej znajdziecie na stronach www:

Zdjęcia oraz opracowanie tekstu: mamajanka.

Zobacz także:

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.